Sprzedaż aut spadnie o 5 proc.

opublikowano: 04-12-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W listopadzie rynek nowych samochodów nieco się ustabilizował, miejscami nawet urósł. Niestety to przejściowe. Na horyzoncie widać poważne kłopoty.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • ile nowych samochodów zarejestrowano w tym roku w Polsce
  • który segment rynku radzi sobie najlepiej
  • jaką sprzedaż na ten i przyszły rok prognozują eksperci

Jedenasty miesiąc 2022 r. przyniósł poprawę wyników na polskim rynku nowych samochodów osobowych. Zarejestrowano prawie 34,2 tys. samochodów, a to o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Cztery marki z pierwszej piątki poprawiły wyniki. Spektakularny wzrost odnotowano w Skodzie (+52 proc. r/r), a jedyną z czołowych marek ze spadkiem liczby rejestracji był Hyundai (-5,2 proc. r/r).

Niezły listopad nie odmienił tendencji spadkowej. Od początku roku zarejestrowano w Polsce blisko 382,9 tys. aut, czyli o 6,7 proc. mniej niż między styczniem a końcem listopada 2021 r. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w segmencie aut dostawczych (o dmc do 3,5 t). W listopadzie zarejestrowano tylko niewiele ponad 5,5 tys. takich samochodów (- 8 proc. r/r). Skumulowany wynik od początku roku to niespełna 56,5 tys., czyli o 15 proc. mniej niż rok wcześniej.

Inaczej sytuacja wygląda w segmencie premium. Wzrost zanotowany w listopadzie wyniósł 13,4 proc. (zarejestrowano 7,45 tys aut). Od początku roku przybyło 84 tys. samochodów, a to oznacza wzrost r/r na poziomie przekraczającym 2 proc.

– Obserwowany w listopadzie wzrost liczby rejestracji samochodów osobowych to w zasadzie wyłącznie efekt przyspieszenia dostaw aut zakupionych we wcześniejszych miesiącach. Problemem jest utrzymujący się wzrost cen, który już wyhamował popyt i którego efektem może być dalszy spadek sprzedaży w przyszłym roku - mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Jego zdaniem poziom niepewności na rynku jest na tyle duży, że poważnie utrudnia prognozowanie.

– Na razie przeważa pesymizm, a to oznacza, że w przewidywaniach naszych i producentów widzimy raczej spadek. Obecnie zakładamy, że w 2023 r. zarejestrowanych zostanie 410 tys. nowych osobówek i 59 tys. aut dostawczych - mówi Wojciech Drzewiecki.

Jeśli porównać tę prognozę z ostatnimi przewidywaniami analityków Samaru dotyczącymi całego 2022 r. (430 tys. zarejestrowanych osobówek i 65 tys. aut dostawczych), okaże się, że w 2023 r. polski rynek nowych aut osobowych skurczy się o 4,6 proc., a dostawczych - o ponad 9 proc.

Kto w tym roku zostanie rynkowym liderem? To w zasadzie jest już jasne. Toyota po 11 miesiącach wypracowała tak ogromną przewagę nad konkurencją, że ostatni miesiąc roku nic już nie zmieni. Do tej pory zarejestrowano w Polsce blisko 66,9 tys. nowych aut osobowych tej marki. Wicelider zestawienia, Skoda, z wynikiem nieco ponad 37,4 tys. aut nie ma szans na złoto w tym roku.

– Trzecia pozycja przypadła Kii, a czwarta Volkswagenowi. Tu też raczej nie dojdzie już do przetasowań. Tym razem poza pierwszą dziesiątką znalazło się Renault. Różnica między tą marką a zajmującym dziesiąte miejsce Fordem jest stosunkowo niewielka, więc roszada wciąż jest możliwa - mówi Wojciech Drzewiecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane