W latach 1998-2008 niemiecki koncern dopuścił się korupcji w 22 krajach. W zamian za to otrzymał kontrakty warte setki milionów dolarów. Na okres wręczania łapówek przypadł wyjątkowo dynamiczny rozwój firmy. Zasługę za powodzenie w biznesie przypisywano cały czas prezesowi i dyrektorowi generalnemu firmy - Dieterowi Zetsche. Amerykanie jednak ujawnili, że w wielu przypadkach za sukcesami działu sprzedaży stały nieetyczne praktyki - czytamy w "Rz".

W zamian za łapówki motokoncern wygrywał przetargi w wielu krajach świata.
None