Czytasz dzięki

Sprzedaż w styczniu niższa niż oczekiwali analitycy

AR, PAP
opublikowano: 21-02-2020, 10:15

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w styczniu rdr wzrosła o 3,4 proc. - podał GUS. W ujęciu miesięcznym spadła.

Główny Urząd Statystyczny opublikował w piątek najnowsze dane dotyczące sprzedażny detalicznej. W cenach stałych sprzedaż detaliczna w cenach stałych  wzrosła w styczniu 2020 r.  o 3,4 proc.  rdr , po wzroście o 5,7 proc.  rdr w grudniu. Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się, że styczniowa sprzedaż wzrośnie o 4,5 proc.

Zobacz więcej

Fot. Pixabay  License

W ujęciu miesięcznym w styczniu sprzedaż detaliczna w cenach stałych spadła o 20,6 proc. Analitycy szacowali natomiast spadek na poziomie 19,9 proc. mdm. 

Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła natomiast w ubiegłym miesiącu o 5,7 proc. rdr.  W cenach bieżących, ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu o 6,5 proc. rdr.

Komentarz Banku Pekao:

Słabsza sprzedaż detaliczna wskazuje na pogarszające się nastroje konsumentów - uważa Piotr Piękoś z Banku Pekao. Jego zdaniem sprzedaż samochodów, mebli i sprzętu RTV AGD była najniższa od 1,5 roku.  Podkreślił, że odczyt GUS okazał się niższy od konsensusu prognoz rynkowych (4,1 proc. r/r) i dodał, że do spowolnienia wzrostu sprzedaży w styczniu przyczynił się szereg czynników.

"Z jednej strony odnotowaliśmy nieco słabszą dynamikę sprzedaży żywności, a także paliw - na tę drugą kategorię wpłynął dużo cieplejszy styczeń niż przed rokiem. Z drugiej strony negatywnie zaskoczyła sprzedaż w kategorii +meble, RTV i AGD+, która wzrosła jedynie o 5,8 proc. r/r wobec 13,6 proc. r/r w grudniu. Łącznie kategorie z zakresu dóbr trwałych (samochody, meble, RTV i AGD) odnotowały w styczniu wyraźny spadek dynamiki sprzedaży - według naszych szacunków do 4,6 proc. r/r z 9,0 proc. r/r w grudniu, co oznacza poziom najniższy od około półtora roku" - wyjaśnił analityk Banku Pekao.

Uważa, że wyraźne osłabienie wzrostu sprzedaży dóbr trwałych jest negatywnym sygnałem pod kątem nastrojów konsumenckich i może oznaczać ich istotne osłabienie.

Komentarz ING:

Zdaniem ING dane pokazują, że w styczniu inflacja zadziałała mocniej, a tempo wzrostu sprzedaży w większości kategorii spadło. Jak dodają, po stronie inwestycji cały IV kw. 2019 r. był słaby w budowlance, styczeń przyniósł pogodowe odreagowanie.

"Z analizy komponentów wynika, iż bazowy komponent sprzedaży detalicznej (a więc po wyłączeniu samochodów i paliw) wzrósł w styczniu 3,5 proc. r/r wobec 5,4 proc. r/r średnio w IV kw. 2019 r. Nie było szczególnego wpływu tych zmiennych kategorii (samochody i paliwa) a więc spowolnienie tempa wzrostu popytu miało szeroki zasięg i dotknęło również wskaźnik bazowy sprzedaży detalicznej" - napisali ekonomiści w piątkowym komentarzu.

Jak wskazali, w ramach wskaźnika bazowego mocno wzrosła sprzedaż odzieży, ale z kolei kategoria "inne" zanotowała nawet spadek w ujęciu r/r.

"Argumentem za mocniejszym odczytem sprzedaży w styczniu mogła być podwyżka pensji minimalnej a więc wzrost nominalnych dochodów osób o niższych dochodach i większej skłonności do wydatków" - uważają ekonomiści.

Jednocześnie zauważają, że z drugiej strony, argumentem przeciw wzrostowi sprzedaży i konsumpcji jest skok inflacji w grudniu 2019 r. i na początku 2020 roku.

Zdaniem ekonomistów, wysoka inflacja zmniejsza siłę nabywczą gospodarstw domowych. Dodatkowo styczniowe dane GUS z rynku pracy wskazują na nietypowe spowolnienie zatrudnienia, co zmniejsza tempo łącznego funduszu płac.

"Styczniowe dane pokazują, że czynnik inflacyjny zadziałał nieco mocniej, a tempo wzrostu sprzedaży w większości kategorii spadło. Obawiamy się, że ten czynnik będzie również hamował tempo wzrostu konsumpcji w kolejnych miesiącach 2020 roku" - uważają ekonomiści z ING.

GUS podał także, że produkcja budowlano-montażowa w styczniu 2020 r. wzrosła o 6,5 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 57,3 proc.

"Tak dobry wynik to prawdopodobnie efekt bardzo wysokich temperatur na tą porę roku, ułatwiających prowadzenie prac. Firmy mogły też nadrabiać zaległości z grudnia, kiedy układ świąt zachęcał do brania długich urlopów" - uważają ekonomiści z ING.

Jak wskazują, szczególnie wysoką aktywność zanotowały podmioty zajmujące się inwestycjami infrastrukturalnymi, czyli z sekcji roboty specjalistyczne i inżynierii lądowej (+17 proc. i 10,7 proc. r/r).

"Całokształt dzisiejszych i wczorajszych danych o aktywności gospodarczej za styczeń sugeruje, że wzrost PKB w I kwartale 2020 r. będzie nieco niższy od 3,1 proc. r/r zanotowanych w IV kw. 2019 r. Uwagę zwraca przede wszystkim niski wzrost sprzedaży detalicznej, sugerujący dalsze hamowanie tempa wydatków gospodarstw domowych obserwowane już w IV kw 2019 r. Z kolei po stronie inwestycji cały IV kw. 2019 był słaby w budowlance, styczeń przyniósł pogodowe odreagowanie, ale uważamy że mocne hamowanie wypłat środków unijnych będzie działać w kolejnych miesiącach, co razem ze słabością inwestycji prywatnych ograniczy tempo inwestycji w tym roku" - napisali ekonomiści z ING.

Ich zdaniem, słabnięcie popytu krajowego, jest głównym zagrożeniem dla wzrostu gospodarczego w 2020 roku. "Spodziewamy się tempa PKB w całym 2020 na poziomie 3 proc. r/r." - czytamy. 

Komentarz PKO BP: 

W ostatnich miesiącach widoczne jest wyhamowanie tendencji wzrostowej w realnej sprzedaży detalicznej, które ma miejsce pomimo rozszerzenia rządowych programów socjalnych. Perspektywy wzrostu w branży ogranicza rozszerzenie zakazu handlu w niedzielę - uważają analitycy PKO BP komentując piątkowe dane GUS.

"Patrząc na sprzedaż w podziale na typy jednostek widać silne wzrosty sprzedaży tekstyliów odzieży i obuwia (wzrost o 10,5 proc. rdr) oraz mebli, rtv i agd (wzrost o 5,8 proc. rdr), co jest odzwierciedleniem wciąż dobrej sytuacji dochodowej gospodarstw domowych" - podają analitycy w komentarzu.

Zwracają oni uwagę, że w styczniu sprzedaż rosła, chociaż nieco słabiej niż miesiąc wcześniej, sprzedaż samochodów (wzrost o 3,5 proc. rdr) oraz farmaceutyków i kosmetyków (wzrost o 2,9 proc. rdr). Z kolei pod kreską (trzeci miesiąc z rzędu) była sprzedaż żywności (spadek o 0,9 proc. rdr), której ceny wzrosły w ciągu roku o 6,7 proc.

Według PKO BP początek roku przyniósł spadek optymizmu, głównie w kwestii sytuacji gospodarczej kraju, co w połączeniu z rosnącą inflacją może ograniczać apetyt gospodarstw domowych na zakupy, pomimo utrzymującego się realnego wzrostu wynagrodzeń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR, PAP

Polecane