Średniaki odrabiają stracony dystans

Jakub Ozdowski
05-09-2008, 00:00

W środę krajowi inwestorzy przesadzili z pesymizmem, który im się udzielił na koniec sesji. W czwartkowy poranek w pośpiechu odrabiali stracone w dość dziwnych okolicznościach punkty. Tak było do południa. W trakcie sesji WIG20 ostro zanurkował. Drożejąca ropa naftowa (cena baryłki z hukiem przebiła 110 USD) ściągnęła blue chipy do poziomu środowego zamknięcia — 2614 pkt. WIG20 ostatecznie stracił 0,1 proc. co okazało się jednym z najlepszych rezultatów w Europie.

W trakcie sesji na rynek napływało wiele istotnych danych makro. Po decyzji Banku Anglii oraz Europejskiego Banku Centralnego (ECB), utrzymującej stopy procentowe, głos zabrał szef europejskiego banku. Jean C. Trichet wciąż niepokoi się słabnącym wzrostem gospodarczym w strefie euro oraz inflacją. Po tej wypowiedzi WIG20 w ślad za zachodnimi indeksami wyraźnie osłabł. Dobiły go nie najlepsze dane o nowych bezrobotnych w USA.

Najbardziej oberwało się finansowym blue chipom. Zmiana przez Citigroup rekomendacji dla największych polskich banków wyraźnie obudziła sprzedających. Po haśle „sprzedaj” akcje PKO okazały się największym balastem dla WIG20. Niektóre blue chipy dały jednak zarobić. Inwestorzy dostrzegli w końcu mocno przeceniony PKN Orlen oraz Lotos. Ostatecznie spółki rafineryjne zyskały zgodnie 2,5 proc.

W ostatnich dniach największą uwagę inwestorów przyciągają jednak maluchy i średniaki. W pięć dni mWIG40 i sWIG80 zyskał, odpowiednio 7,5 proc. i 4,2 proc. Na tym tle WIG20 wygląda jak ubogi krewny, zyskując zaledwie 1,4 proc. Być może niektórzy inwestorzy przerzucili się z blue chipów, chcąc uniknąć nieobliczalnych posunięć arbitrażystów przed wygaśnięciem wrześniowej serii kontraktów na WIG20.

Pogłębiająca się przecena złotego zachęca do inwestowania w walory eksporterów. Wśród mniejszych firm pozytywnie wyróżnił się też InterCars. Jego kurs wyrwał się w końcu z objęć bessy i wzrósł ponad 7 proc. Perełką wśród spółek z indeksu mWIG40 okazała się Vistula. Kurs jej akcji przebił nieosiągalne niedawno 5 zł, rosnąc prawie o 16 proc. Inwestorzy wyraźnie grali pod nową emisję, która ma być przeprowadzona po 5,7 zł. Niewykluczone są dalsze wzrosty, ponieważ do podwyższonej przez spółkę ceny emisyjnej brakuje jeszcze 0,55 zł. Sił do dalszych spektakularnych wzrostów zabrakło papierom Grajewa. Inwestorzy najwyraźniej uznali, że ponad 30-procentowa zdobycz z ostatnich pięciu sesji na razie wystarczy. Korekta nie była jednak dotkliwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Średniaki odrabiają stracony dystans