Środowa sesja przyniosła oczekiwane spadki
SOLIDNE ZAROBKI: Inwestorzy po kilku poważnych wzrostowych sesjach uznali, że nadszedł już czas realizacji pokaźnych często zysków.
Przedostatnia sesja w tym roku nie była szczęśliwa dla akcjonariuszy. Po kilku sesjach dużych wzrostów, nadszedł czas na realizację zysków. Spadły kursy prawie wszystkich akcji, a wraz z nimi zniżkowały indeksy. Ruch spadkowy był do przewidzenia — na przedwczorajszej sesji dominowali sprzedający. Jednak złe wrażenie notowań jednolitych zostało zatarte przez notowania ciągłe, podczas których ceny większości akcji były wyższe od fixingowych. Dzięki temu indeks WIG 20 wzrósł w stosunku do jednolitego o 0,3 proc.
SPADKOM towarzyszyły zmniejszone obroty (ponad 24 proc. na wszystkich parkietach), co może świadczyć na korzyść rynku byka. Tym samym inwestorzy posiadający papiery mogą mieć nadzieję, iż na dzisiejszej sesji, jeśli nie nastąpi wzrost, to papiery przynajmniej nie powinny tracić na wartości. Jednak mówić o powrocie hossy jest zbyt wcześnie.
PRZYCZYN można się dopatrywać kilku. Po pierwsze grozą napawa istny festiwal korekt prognoz przychodów i zysków. Właściwie łatwiej jest znaleźć firmę, która skorygowała w dół, niż taką, która zrealizowała prognozy. Słabe wyniki finansowe odstraszają potencjalnych inwestorów, szczególnie tych najpoważniejszych czyli instytucje zachodnie. Polski kapitał instytucjonalny prawie nie istnieje, co doskonale widać było po ofercie publicznej Telekomunikacji Polskiej (w transzy zagranicznej i krajowej prywatnej popyt znacznie przekroczył liczbę akcji, natomiast w transzy krajowej instytucjonalnej, pula akcji nie została wyczerpana). Sytuacja może się nieco poprawić w chwili rozpoczęcia działalności towarzystw emerytalnych.
KOLEJNY czynnik dekoniunktury to obawa inwestorów zachodnich przed rynkami wschodzącymi. Po kryzysie rosyjskim i drugiej fali kryzysu dalekowschodniego wiele instytucji finansowych wstrzymuje się z podejmowaniem decyzji o kupowaniu papierów, również w tym regionie Europy, poszukując bardziej bezpiecznych rynków.
ŚRODOWE notowania okazały się niefortunne dla akcji Mennicy. Spółka przed południem podała informację o emisji 250 obligacji zamiennych na akcje o wartości 25 mln zł. Ponieważ wiadomość ta spłynęła przed rozpoczęciem sesji, GPW zdecydowała się zawiesić notowania akcji.
KONIEC roku to tradycyjne czas porządkowania i przetasowań w portfelach inwestycyjnych. Najlepsze w tym celu są transakcje pakietowe: wczoraj było ich ponad 30, a wartość obrotu to 43 mln zł, czyli grubo ponad jedna trzecia obrotu na głównym parkiecie. Zakończenie roku to także oczekiwanie na tzw. efekt stycznia czyli wzrosty na początku roku wywoływane zakupami instytucji otwierających nowe pozycje w swoich bilansach. Efekt ten jednak najprawdopodobniej został już częściowo skonsumowany przez inwestorów pragnących ubiec nadchodzące wydarzenia (ostanie wzrosty). Przez to efekt stycznia może nie nadejść lub nie będzie tak silny jak w poprzednich latach.