SSE poczekają na rozstrzygnięcia

Mira Wszelaka
29-05-2001, 00:00

SSE poczekają na rozstrzygnięcia

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, Polska nie zamknie do lipca negocjacji z UE dotyczących polityki konkurencji.

Minister Jan Kułakowski, główny negocjator ds. członkostwa RP w UE, nie liczy już na szybkie zakończenie rozmów z UE, dotyczących polityki konkurencji.

— Rozstrzygnięcie tego problemu będzie należało do końcowego pakietu negocjacyjnego — zapowiada Jan Kułakowski.

Kość niezgody

Najważniejszym problemem blokującym rozmowy jest kwestia pomocy publicznej udzielonej przez Polskę przedsiębiorcom na terenie specjalnych stref ekonomicznych. Sprawa dotyczy inwestorów, którzy podpisali umowy jeszcze przed nowelizacją ustawy o SSE. Chroniąc ich prawa nabyte, Polska wystąpiła o okres przejściowy, który miałby trwać do 2017 r. Tymczasem Bruksela uważa, że już sama ustawa powołująca do życia SSE naruszyła zobowiązania Polski wynikające z umowy stowarzyszeniowej z UE.

Postęp w negocjacjach dotyczących konkurencji jest wciąż niewielki. Polska przekazała KE część dokumentów zawierających informacje na temat skali udzielonych zezwoleń, sprawozdań finansowych oraz wielkości produkcji podmiotów, które ulokowały się w strefach jeszcze na starych zasadach. Problemem jest jednak to, że nie ma wśród nich informacji na temat ulg, z jakich korzystali inwestorzy w 2000 r. Stosowne analizy mają zostać przesłane do UOKiK z Ministerstwa Gospodarki, które czeka na przesłanie danych z Ministerstwa Finansów.

— Dopiero 30 kwietnia minął termin składania deklaracji podatkowych. Bez tych informacji nie będziemy w stanie określić dokładnej kwoty ulgi, która nie została zapłacona przez inwestorów w SSE w 2000 r. — mówi Piotr Pełka, dyrektor departamentu pomocy publicznej UOKiK.

Dodaje, że przy sprawnym przekazywaniu informacji między ministerstwami UOKiK byłby w stanie przesłać brakujące dane jeszcze w czerwcu. Warunkiem jest jednak to, by dane trafiły do urzędu nie później niż do końca maja.

Twardy szereg

Polscy negocjatorzy zapewniają, że w sprawie SSE będą nieugięci. Jan Kułakowski podkreśla, że rząd nie może wycofać się z przywilejów, które były przyznane zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. Dodaje, że byłoby to równoznaczne z wypłaceniem inwestorom bajońskich odszkodowań, które — według wstępnych szacunków — mogłyby sięgnąć nawet 10 mld zł.

— Na to nas nie stać — podkreśla Jan Kułakowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / SSE poczekają na rozstrzygnięcia