Stado byków i kobieta

Dyskryminacja ze względu na płeć jest plagą w branży zarządzania aktywami. Byki ciągle są górą

Menedżerka okrążona jest z każdej strony postaciami w garniturach zakończonych głowami byków - tak dziennik „Financial Times” zilustrował swój raport na temat plagi seksizmu w biurach funduszy. Grafika szokuje, ale wnioski z badania nie pozostawiają złudzeń — nie jest to łatwe miejsce dla kobiet, które chcą robić karierę w finansach.

TESTOSTERON DOMINUJE:
Zobacz więcej

TESTOSTERON DOMINUJE:

Branża inwestycyjna podlega silnej maskulinizacji, co pokazują choćby byki symbolizujące giełdy na całym świecie. Zwykle są to bojowe samce ze sporymi... aktywami. Jak ten na Książęcej. Marek Wiśniewski

Z sondażu FTfm Women in Asset Management wynika, że jedna na pięć kobiet pracujących w branży zarządzania aktywami doświadczyła w pracy molestowania seksualnego. „Financial Times” przeprowadził ankietę na grupie respondentów z całego świata. Segment zarządzania funduszami wypada kiepsko na tle pozostałych w branży finansowej. Według raportu Opportunity Now ogólnie w usługach finansowych molestowania seksualnego doświadcza co dziesiąta kobieta.

Przedzieranie się przez odpowiedzi z ankiety przypomina czytanie scenariusza dramatu dziejącego się w ponurym biurowcu. Pełno tam informacji o nieprzyzwoitych komentarzach na temat różnych części ciała, protekcjonalnym traktowaniu przez mężczyzn, głupich żartach, a nawet napaściach o charakterze seksualnym.

Popularne praktyki to zmowa milczenia, zamiatanie problemów pod dywan i strach przed ujawnieniem nieprawidłowości. „Nikt nie chce być dziewczyną, która krzyczy” — pisze poszkodowana menedżerka. Zdaniem wielu kobiet, otwarta walka z seksizmem nie jest łatwa. Problemem jest także biurowe plotkarstwo — dotknięte niewłaściwym zachowaniem kobiety boją się, że informacja o ich tragedii wypłynie z działu HR i rozleje się na całe biuro. Schemat znany z domów pogrążonych w patologii i przemocy, czyli obawa przez napiętnowaniem przez sąsiadów i wstydem, przenosi się więc do biurowców firm zarządzających ogromnymi pieniędzmi.

Co na to branża — zapytał „Financial Times” przedstawicieli funduszy. BlackRock, największy fundusz na świecie, a także takie firmy, jak Vanguard, PIMCO, Fidelity Investments, RBC Global Asset Management i Robeco, odmówiły komentarza.

Odpowiedziało kilka innych postaci z tego świata, w tym Martin Gilbert, prezes potężnego funduszu Aberdeen Asset Management. Gorzko stwierdził, że niestety nie jest zaskoczony problemem, ale szokuje go skala ujawniona przez brytyjską gazetę.

— Z moralnego punktu widzenia nie powinno się to zdarzać, ale nie ma też biznesowego sensu — badania pokazują, że bardziej zróżnicowane zespoły osiągają lepsze wyniki. Takie zachowania zniechęcają kobiety do wejścia w ten sektor, co jest złe dla całego przemysłu i inwestorów — mówi Martin Gilbert.

Jego zdaniem, najważniejsze jest to, aby ofiary czuły się poważnie traktowane i nie cierpiały dodatkowo z powodu ujawnienia przestępstw. Chodzi więc o zapewnienie opieki i dyskrecji, a także skuteczne działanie przeciwko tym, którzy czują się w biurze bezkarnie. Często wszystko zaczyna się od pozornie niewinnych żartów…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Stado byków i kobieta