Rynek wewnętrzny rośnie
Rynek kurierski jest podzielony między kilka dużych, międzynarodo-wych fim. Jest jednak na nim jeszcze miejsce dla rodzimego kapitału.
Usługi kurierskie realizuje się dziś w dwóch podstawowych segmentach — międzynarodowym i krajowym.
— W każdym z nich szanse uzyskania znaczącej pozycji przez firmy krajowe są różne. Świadczenie usług na skalę międzynarodową jest bardziej skomplikowane, choćby ze względu na konieczność stworzenia międzynarodowej sieci połączeń — mówi Rafał Dziura, dyrektor marketingu i sprzedaży TNT Express Poland.
Poza zasięgiem
Nikt nie wątpi, że stworzenie sieci globalnej jest dziś poza zasięgiem lokalnych podmiotów — głównie ze względu na skalę inwestycji. Inaczej sytuacja wygląda na rynku krajowym. Jest on mniejszy i jednolity z punktu widzenia regulacji. Działające na nim firmy krajowe mogą odnieść tym większy sukces, im więcej zainwestują.
— Dziś firmy z rodzimym kapitałem obsługują 15-16 proc. rynku przewozów krajowych i jest to duży udział. Nie odbiega on od średniej europejskiej. Nic nie wskazuje na to, by w przyszłości udział firm krajowych przekroczył 20 proc. — szacuje Rafał Dziura.
Polska szansa
Brak wzrostu udziału w rynku nie będzie jednak oznaczać stagnacji. Dzięki większemu zapotrzebowaniu na usługi firmy będą mogły systematycznie powiększać sprzedaż. Rynek przewozów krajowych wzrośnie w 2007 r. o 20-25 proc.
— Dzięki dużej dynamice popytu walka konkurencyjna nie jest jeszcze tak ostra, jak w przypadku bardziej rozwiniętych krajów. W dalszym ciągu częstotliwość korzystania z usług transportu ekspresowego w naszej części Europy jest wielokrotnie niższa niż w państwach starej Unii — twierdzi Rafał Dziura.
Rafał Nawłoka, prezes Masterlink/DPD, podkreśla jednak, że trudno już dziś otworzyć firmę, która będzie swoim zasięgiem pokrywać całe terytorium Polski.
— Bariery wejścia są bardzo duże. Dziś w zasadzie istnieją dwie polskie, ogólnokrajowe firmy: Opek i Siódemka — wyjaśnia Rafał Nawłoka.
Są kraje, gdzie spółki rodzime przetrwały i radzą sobie nieźle. Jednak zazwyczaj są to państwa zlokalizowane z boku Europy. A Polska znajduje się na skrzyżowaniu wielu szlaków.
— Nasi klienci nie chcą ograniczać się do rynku polskiego. Dlatego firmy ogólnopolskie będą związane z partnerami działającymi na skalę międzynarodową — prognozuje Rafał Nawłoka.
Okiem praktyka
Radosław Kazimierski
rzecznik prasowy Poczty Polskiej
Trzeba pamiętać o e-handlu
Potencjał Poczty Polskiej (PP) predestynuje ją do zajęcia czołowej pozycji na rynku usług ekspresowych. Mamy 2772 placówek nadawczych i 3005 oddawczych. Obserwując tendencje panujące na rynku usług kurierskich stale dostosowujemy ofertę Poczteksu do zmieniających się wymagań klientów.
Przyszłość rynku usług kurierskich należy do rozwijającego się dopiero w Polsce handlu elektronicznego. Na rynku tym PP z oferowaną usługą Pocztex ma już duże sukcesy. Naszym podstawowym celem długookresowym jest osiągnięcie pozycji jednego z liderów na rynku usług kurierskich. Aby to osiągnąć PP kieruje ofertę do trzech segmentów rynku: B2B, B2C oraz dotychczasowych klientów korzystających z usługi — indywidualnych i biznesowych.