Stalexport bliski wzięcia Huty Łabędy

Maria Trepińska
opublikowano: 2000-05-05 00:00

Stalexport bliski wzięcia Huty Łabędy

GONIĄC CZAS: Czas szybko ucieka, dlatego jesteśmy zainteresowani pozyskaniem inwestora dla huty — mówi Wilhelm Kirsz, prezes Huty Łabędy. fot. Andrzej Wawok

Zarząd Huty Łabędy opracował koncepcję powiązań kapitałowych ze Stalexportem. Jeśli resort skarbu wyrazi zgodę, do końca roku giełdowa spółka obejmie pakiet kontrolny kolejnego zakładu stalowego.

Przygotowania do przejęcia przez Stalexport Huty Łabędy trwają już ponad dwa lata. Strony podpisały list intencyjny. Stalexport obejmie pakiet kontrolny w spółce, która powstanie w wyniku fuzji trzech podmiotów: Huty Łabędy, walcowni prętów Ferropol, w której Huta Łabędy posiada 100 proc. udziałów, oraz stalowni Elstal (41 proc. należy do HŁ, a 59 proc. do Stalexportu).

— Chcemy dokonać fuzji trzech spółek i powołać nowy podmiot prawny, który zachowa nazwę Huta Łabędy. Stalexport objąłby w nim pakiet kontrolny, natomiast pozostałe akcje należałyby do Skarbu Państwa — wyjaśnia Wilhelm Kirsz, prezes Huty Łabędy.

Obniżka kosztów

Zdaniem prezesa Kirsza, jeśli uda się przeprowadzić fuzję tych trzech podmiotów, nastąpi zdecydowana obniżka kosztów działalności.

— Zamiast trzech zarządów byłby jeden. Spadłoby także zatrudnienie — wylicza prezes.

Nowa spółka skoncentrowałaby się głównie na produkcji stali jakościowej, m.in. na potrzeby przemysłu motoryzacyjnego.

Przez wiele lat Huta Łabędy produkowała głównie na potrzeby górnictwa (m.in. obudowy górnicze). Kryzys na tym rynku wymusił dywersyfikację działalności. Obecnie wśród jej liczących się odbiorców jest branża budowlana. Około 8 proc. wyrobów huty trafia na eksport, głównie do krajów UE.

Dekoniunktura na rynku stalowym spowodowała załamanie wyników finansowych huty w 1998 r. Strata wynosiła ponad 15 mln zł. Ubiegły rok huta zamknęła stratą 12 mln zł. Zatrudnienie w 1999 r. spadło o 33 proc. Obecnie spółka zatrudnia około 800 hutników.

Już piąty rok

Huta Łabędy współpracuje ze Stalexportem od 1995 r., kiedy to powołano spółkę Elstal. Za 155 mln zł wybudowano nowoczesną odlewnię ciągłego odlewania stali, która zastąpiła wysłużone piece martenowskie. Spółka zatrudnia około 200 osób i generuje straty.