Narodowy fundusz nie blokuje już emisji. Wzrost kursu inwestorzy uznali jednak za okazję do realizacji zysków.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej cofnął pozew o stwierdzenie nieważności lub uchylenie uchwał lutowego walnego zgromadzenia Stalexportu. W tej sytuacji sąd umorzył postępowanie. Otwiera to drogę do nowej emisji dystrybutora wyrobów stalowych. Spór dotyczył bowiem uchwały w sprawie podwyższenia kapitału zakładowego o 179 mln zł w drodze emisji 89,5 mln akcji serii G. Ich cena emisyjna miała wynieść 2,2458 zł. Walory miały zostać zaoferowane Autostrade (włoskiemu inwestorowi obecnie noszącemu nazwę Atlantia), z pozbawieniem prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy. W końcu maja pełnomocnik funduszu prosił o odroczenie rozprawy do 6 czerwca. Uzasadnił to faktem, iż strony prowadzą negocjacje zmierzające do zawarcia ugody i cofnięcia pozwu.
Na początku środowej sesji kurs Stalexportu rósł nawet o 6,6 proc. — do 8,20 zł w oczekiwaniu na dobre wieści z sądu, jednak po ukazaniu się komunikatu i półgodzinnej przerwie w handlu akcjami inwestorzy przystąpili do realizacji zysków. Cena spadła przejściowo do 7,55 zł, czyli nawet poniżej zamknięcia z sesji wtorkowej.