Stalexport musi kupić
Jeśli katowicki Stalexport przegra batalię o Hutę Zawiercie, to należąca do giełdowej spółki Huta Ostrowiec może znaleźć się w dramatycznej sytuacji.
PRAWDZIWYM powodem planów przejęcia przez giełdowy holding Huty Zawiercie jest komplementarność produkcji tej spółki z należącą do katowickiej firmy Hutą Ostrowiec — uważa Zbigniew Obarzanowski ze Stalexportu. Tym bardziej że strategiczne zamierzenia Zawiercia mówią o zamknięciu jednego pieca i wyłączeniu jednej linii ciągłego odlewania stali. Wtedy Ostrowiec mógłby dostarczać część stali do firmy należącej dzisiaj jeszcze do Impexmetalu.
JEŚLI jednak tak się nie stanie, to Hucie Ostrowiec może nawet zagrozić bankructwo. Potrzebuje ona znacznie większych nakładów na modernizację niż Zawiercie. Analitycy rynku przekonują więc, że obie huty powinny mieć jednego właściciela. Innego zdania jest Lech Skrzypczyk, prezes Huty Częstochowa. Jego zdaniem, obie huty działały na rynku, należąc do dwóch inwestorów. Nic się złego nie działo.
NIEKTÓRZY analitycy twierdzą, że Stalexport nie ma środków na sfinalizowanie takiej transakcji. Jeśli Zawiercie zostałoby przejęte przez Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjne Colloseum, to spółce kierowanej przez Ryszarda Harhalę wyrośnie bardzo groźny konkurent z klarowną strategią działania.