Stalexportowi trudno zarobić na A-4

Katarzyna Jaźwińska
23-03-2000, 00:00

Stalexportowi trudno zarobić na A-4

Stalexport deklaruje, że od 3 kwietnia zamierza pobierać opłaty za przejazd autostradą A-4 (Kraków-Katowice). Nie uda mu się to jednak bez zgody Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad i Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Ten ostatni stawia jednak warunki.

Stalexport, który jest koncesjonariuszem autostrady A-4 (Kraków- -Katowice), zamierza 3 kwietnia wprowadzić opłaty za przejazd 60-km arterią. Użytkownicy samochodów osobowych, mają płacić 8 zł, a ciężarówek — 20 zł.

Realizacja planów katowickiej spółki stoi jednak pod znakiem zapytania.

Lista warunków

Założenia koncesjonariusza staną się faktem, jeśli ABiEA wyrazi zgodę na rozruch technologiczny autostrady. Dziś wiadomo już, że ABiEA da takie pozwolenie konces- jonariuszowi. Natomiast Małopolski Urząd Wojewódzki, który powinien wydać decyzję o możliwości użytkowania magistrali, dotychczas tego nie uczynił.

Artur Paszko, rzecznik wojewody małopolskiego, uważa, że szef urzędu nie sprzeciwi się uruchomieniu A-4 jako autostrady płatnej, jeśli zostanie spełnionych kilka warunków.

Przede wszystkim Naczelny Sąd Administracyjny musi odwiesić swoją decyzję o zakazie budowy punktu poboru opłat w Balicach (NSA wydał taki wyrok po proteście jednego z właścicieli gruntów).

Artur Paszko przyznaje jednak, że jest mało prawdopodobne, by w najbliższym czasie było to możliwe, bo wciąż nie widać końca sporu. Kolejna rozprawa w NSA planowana jest dopiero w kwietniu.

Tego zdania jest również Alicja Rajtar, specjalista do spraw kontaktów z mediami w Stalexporcie.

Wyjściem z sytuacji może być jedynie decyzja Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie. Jeśli uzna on, że budowa w Balicach była wysoce zaawansowana, kiedy NSA zakazał jej kontynuacji, wojewoda zgodę wyda. Raczej jednak nie nastąpi to przed 3 kwietnia.

Tymczasowa autostrada

Rzecznik małopolskiego wojewody podkreśla, że urząd rozważa możliwość wydania tymczasowej zgody na użytkowanie A-4 (Kraków- -Katowice). Również jednak pod pewnymi warunkami. Chce, aby najpierw decyzję podjęła ABiEA. Poza tym oczekuje zgody Wojewódzkiego Inspektora ds. Ochrony Środowiska. Ten ostatni wyda ją, jeśli Stalexport udowodni, że zainstalowane na autostradzie ekrany przeciwdźwiękowe nie zagrażają środowisku lub też je zmieni.

— W opinii mieszkańców domów położonych przy drodze, są one bowiem miejscami zbyt niskie i nie będą dostatecznie tłumiły hałasu — tłumaczy Artur Paszko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stalexportowi trudno zarobić na A-4