Stalprofil wypłaci dywidendę

Lesław Kretowicz
opublikowano: 2001-04-06 00:00

Stalprofil wypłaci dywidendę

Zarząd Stalprofilu podczas najbliższego WZA zamierza zaproponować wypłatę dywidendy w kwocie 875 tys. zł. Firma nie powinna mieć też problemów z realizacją tegorocznych prognoz.

Zwołane na 12 kwietnia WZA Stalprofilu podejmie uchwałę w sprawie ewentualnej wypłaty dywidendy za ubiegły rok. Zarząd proponuje przeznaczyć na ten cel 12 proc. zysku netto, który w ubiegłym roku zamknął się kwotą 7,26 mln zł przy przychodach ze sprzedaży wysokości 435,32 mln zł. Wysokość dywidendy przypadająca na jedną akcję wynosi 50 gr. Pozostała część zysku zostanie przeznaczona na finansowanie bieżącej działalności spółki (około 86,5 proc.) oraz na fundusz świadczeń socjalnych (1,5 proc.).

— Proponowana wysokość dywidendy jest kompromisem między bieżącymi potrzebami firmy a oczekiwaniami akcjonariuszy. Nasi najwięksi udziałowcy traktują zaangażowanie w Stalprofil jako inwestycję długoterminową, nie są więc obecnie zainteresowani ani osiąganiem nadmiernych korzyści z posiadanych walorów, ani też zmianą struktury akcjonariatu. Spółka musi więc w jakiś sposób wynagrodzić ich przywiązanie do firmy — mówi Leszek Jarząbek, szef biura zarządu spółki.

Głównymi udziałowcami przedsiębiorstwa są Huta Katowice oraz dwa związki zawodowe działające w jej strukturach. W sumie podmioty te posiadają 77,5 proc. głosów na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy. Spółka ma około 5-proc. udział w krajowym rynku sprzedaży wyrobów hutniczych (głównie prętów i profili stalowych). Na podobnym poziomie utrzymuje się wielkość jej eksportu. Według prognoz ogłoszonych na początku stycznia, Stalprofil planuje w 2001 r. osiągnąć przychody ze sprzedaży wysokości 400 mln zł i zarobić netto około 7 mln zł.

— Plany przedstawione przez zarząd są oparte na bardzo mocnych przesłankach — zarówno przychody ze sprzedaży, jak i zysk zostały skalkulowane na podstawie podpisanych już umów. Ewentualne zawarcie nowych kontraktów spowoduje korektę w górę wcześniejszych prognoz — mówi Leszek Jarząbek.