Stan(moto)świata, vol. 2

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2014-08-13 11:25

Maile, jakie otrzymuje dziennikarz motoryzacyjny (patrz punkt 3), mieszają mu w głowie - w przenośni. Lub (patrz punkt 2) mieszają dosłownie. Najbardziej jednak zastanawia mnie, czy (patrz punkt 1) to bardziej niedopatrzenie, obłuda, czy też może celowe działanie.


1.  Pieniądze można wyrzucać na wiele sposobów. Najbardziej popularne jest błoto. Można skorzystać z oferty „ogłoszenia” o sprzedaży Kolumny Zygmunta, kupić dobre „niebite i serwisowane” auto, które ma trzy lata i miało siedmiu właścicieli. Można też wysoko zaliczkować okazyjną transakcję. Jak kto woli. W biznesie można pieniądze wyrzucać na przykład tak:
Zgoda. Auta należą do kurierów, nie do firm, które oni reprezentują. Niemniej auta te (ich kierowcy zresztą też) odziane są w firmowe logo. Tymczasem łamanie przepisów się po prostu  nie opłaca. Pisałem o tym  m.in. tu. Czy moi rozmówcy mają rację? Ważniejszy jest czas czy bezpieczeństwo? Czy kurierzy (lub użytkownicy innych aut służbowych) mogą łamać przepisy, „bo się spieszą”, czy dlatego, „że są w pracy”, lub blokować przejazd, „bo nie ma gdzie zaparkować?” I wreszcie: czy łamanie przepisów przez kierowcę samochodu z firmowym logiem jest antyreklamą? Jak myślicie? (sonda obok)

2. Skoro było o przepisach, ich łamaniu, naciąganiu i późniejszym tego usprawiedliwianiu, musi być o BMW X4. Kilka dni temu odbyła się oficjalna polska premiera tego auta. BMW znowu „łamie przepisy”. Z tym, że nie jak pirat drogowy, lecz raczej jak kucharz. Mieszanie składników, proporcji, zastosowań Bawarczycy opracowali do perfekcji. Wielość odmian modeli przyprawia o zawrót głowy. Najwyraźniej dążą do tego, by… zadowolić każdego. Miłośnika i leśnika, bogatego mniej i bogatego bardziej, rodzinę z dzieckiem (albo i z trojgiem ), tych, co wolą koty, i tych co postawili na psy. Filozofowie twierdzą, że każdego zadowolić się nie da. W BMW twierdzą, że filozofowie nie znają się na samochodach. Zatem Bawarczycy zadowalają. Teraz pora na tych, co zawsze chcieli mieć BMW X6, ale nie mieli pieniędzy, a BMW X3 im się nie podobało, zaś BMW 3 GT było za nisko zawieszone. Dla tych, co jednocześnie chcą siedzieć wysoko  i prowadzić sportowo. I takich, co chcą mieć dużo miejsca w aucie, ale nie chcą, by to auto zajmowało dużo miejsca. Więcej o BMW X4 we wrześniowym „PB weekendzie”, na razie...fotka.
 
3. Na jesieni startuje wystawa motoryzacyjna w Paryżu. A na niej pojawi się m.in. nowy Hyundai i20. Patrzę sobie na zdjęcia i mam dylemat. Bo z jednej strony auto ładne, z drugiej… jakbym już je gdzieś widział. Tylko nie wiem, czy w Audi czy w Citroenie. Ładne czy nie, inspirowane czy wręcz przeciwnie, nie ma znaczenia, dopóki nie poznamy cen. Ale nie liczyłbym na cuda. Hyundai rzeczywiście z modelu na model poprawia jakość, ale poprawia również ceny. Dawno przestał być budżetową alternatywą dla Toyoty. 
Szczegóły w korespondencji od Hyundaia (o tu) oraz zdjęcie.

4. Ukochany kraj, umiłowany w tym kraju Passat. VW Passat. Obiekt pożądania kierowników, marzenie stażystów i jednoczesna dla nich motywacja. Białe kołnierzyki kochają Passata. Kochają go również mieszkańcy mniejszych miast (oczywiście, to „używana miłość"). Nie ma cienia złośliwości w tym, co powyżej. To auto doskonałe. Tyle, że nudne. Jak fiński tasiemiec albo zabawa w plucie i łapanie. Tak czy inaczej, właśnie ruszyła przedsprzedaż najnowszej (ósmej) generacji tego „nadwiślańskiego” cudu techniki. O czym doniesiono mi załączoną Informacją prasową. Nowy (ósmy) Passat wygląda tak.

Możesz zainteresować się również: