To duży cios dla zwolenników niezależności, bo Standard Life jest obecny w Szkocji od 189 lat. Spółka jest gotowa wycofać z dążącego do niezależności regionu ok. 5 tys. miejsc pracy.

Prezes David Nish ujawnił, że rozpoczął rejestrację spółek w Anglii „na wszelki wypadek”. W razie czego, jeśli 18 września wynik głosowania będzie za przerwaniem trwającej od 307 lat unii, przeniesie do nich działalność Standard Life. Nish przekonuje, że jego działania podyktowane są niepewnością, jak będzie funkcjonować niezależna Szkocja, jak rozwiązana zostanie kwestia jej waluty oraz czy uda się jej załatwić sprawę członkostwa w Unii Europejskiej.