Star Alliance doradzi portom
Trzej sojusznicy ze Star Alliance — Lufthansa, SAS i Austrian Airlines — mogą wesprzeć radą regionalne porty lotnicze. Muszą jednak być spełnione dwa warunki: właścicielami obiektów mają być samorządy, zaś linie powinny zyskać możliwość uruchamiania nowych połączeń.
Trzej sojusznicy ze Star Alliance szacują, że potencjał polskiego rynku lotniczego to co najmniej 5 mln pasażerów rocznie. Nic dziwnego, że jego członkowie chcą zdobyć jak najwięcej.
— Przystąpiliśmy do działań konsolidacyjnych na polskim rynku. Pierwszym krokiem było otwarcie w Warszawie wspólnego biura Lufthansy, SAS i Austrian Airlines — mówi Małgorzata Stępniak, dyrektor Austrian Airlines w Polsce.
Kolejnym krokiem będzie skorelowanie wszystkich połączeń obsługiwanych w Polsce w ten sposób, by jedna linia nie odbierała pasażerów innym liniom należącym do sojuszu. I tak Austrian Airlines zamierza uruchomić połączenie z Gdańska do swojego portu przesiadkowego w Wiedniu, ale przedtem przeanalizuje, czy taki krok nie odbierze pasażerów linii z Gdańska do hubu w Kopenhadze, obsługiwanego przez SAS.
Możliwe inwestycje
Członkowie sojuszu latają do portów w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu, Katowicach i Krakowie.
— Regionalne porty są zainteresowane uruchomieniem nowych połączeń, ale wciąż istnieje wiele barier. Chodzi przede wszystkim o umowy regulujące liczbępołączeń między krajami — wyjaśnia Christopher Zimmer, dyrektor Lufthansy w Polsce.
Istnieją jednak też ograniczenia związane z decyzjami administracyjnymi. Połączenie nie może być uruchomione bez zgody resortu transportu oraz PPL. Wkrótce jednak porty regionalne otrzymają więcej swobody. Projekt restrukturyzacji PPL, spółki kontrolującej większość krajowych portów lotniczych, zakłada likwidację tej struktury i przekazanie kontroli nad portami w ręce samorządów regionalnych.
— Jeśli pojawi się możliwość uruchomienia połączenia, gotowi jesteśmy wspomóc porty regionalne. Nie ma jednak mowy o angażowaniu kapitałowym, lecz jedynie o wsparciu w formie rekomendacji pewnych zmian w ich infrastrukturze — mówi Erland Olsen, dyrektor generalny SAS na Polskę.
Na razie bez zmian
Trzej partnerzy sojuszu lotniczego Star Alliance odczuwają w tym roku stagnację w połączeniach z Polską.
— Jeśli zanotujemy wzrost przewozów, to tylko niewielki— przewiduje Christopher Zimmer.
Lufthansa w 2000 roku przewiozła na połączeniach z Polską 443,6 tys. pasażerów, w 1999 — 432,5 tys.