Start-up poluje na negawaty

opublikowano: 14-01-2016, 22:00

Spółka finansowana m.in. przez fundusz Giza szuka zysków w niedoborach energii. Gigantów się nie boi

Ulubiony slajd Grzegorza Nowaczewskiego, prezesa Virtual Power Plant (VPP), to wyimek z systemu informatycznego, obejmującego zarządzanie energią w jednym z centrów handlowych. Instalacja nowych urządzeń i wpięcie systemów wentylacyjnych, grzewczych i klimatyzacyjnych do systemu informatycznego VPP oznaczały tam oszczędności na poziomie 25 proc.

Grzegorz Nowaczewski, prezes Virtual Power Plant, chce udowodnić, że start-up spoza kręgu wielkich koncernów energetycznych ma sens, o ile wsparty jest technologią. A ta przyda się choćby na rynku negawatów.
Zobacz więcej

ZAKŁAD POD PRĄD:

Grzegorz Nowaczewski, prezes Virtual Power Plant, chce udowodnić, że start-up spoza kręgu wielkich koncernów energetycznych ma sens, o ile wsparty jest technologią. A ta przyda się choćby na rynku negawatów. Marek Wiśniewski

— Wiele budynków jest inteligentnych tylko z nazwy. VPP dowodzi, że wystarczy skorelować na bieżąco np. harmonogram otwarć i frekwencji w budynku oraz krótkoterminowe prognozy pogody, by znacząco obniżyć wydatki na energię — zapewnia Grzegorz Nowaczewski, którego start-up finansują m.in. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (pierwszy projekt w historii programu Bridge Alfa) oraz izraelski fundusz Giza Polish Ventures (GPV). Przedsiębiorca, który swego czasu parał się m.in. pracą przy produkcji teleturniejów (takich jak „Milionerzy”) w polskich stacjach telewizyjnych, potrafi zarządzać zdalnie dziesiątkami budynków — kinami, pływalniami, a także np. europejską siecią sklepów wielkopowierzchniowych. Teraz jednak idzie o krok dalej. Wsparty pieniędzmi inwestorów rozwija technologię zarządzania wirtualną elektrownią wytwarzającą negawaty.

Letnia nauczka

Tu do gry wkracza kolejny wykres, tym razem przygotowany przez PSE Operator.

Widać na nim, że w latach 2016-17 sytuacja w letnich i zimowych szczytach energetycznych może być krytyczna. Mocy przybywa, jednak zapotrzebowanie rośnie szybciej. Stąd pomysł VPP, rozwijającego system informatyczny do zarządzania redukcją poboru energii w krytycznych dla sieci przesyłowych momentach.

— Nie ograniczamy się tylko do rozwiązań IT. Zazwyczaj podpisujemy umowy ze średnimi i mniejszymi odbiorcami energii, mającymi minimum kilkanaście tysięcy złotych miesięcznych kosztów związanych z energią elektryczną. Chcemy im umożliwić uzyskiwanie, w zautomatyzowany sposób, przychodów z wytwarzania negawatów. Jesteśmy po długotrwałych testach i przechodzimy do fazy komercyjnej — zapowiada Grzegorz Nowaczewski. Części firm, np. sieci handlowych, nie trzeba do pomysłu długo przekonywać.

— Potrzebujemy tego typu rozwiązania. Po ubiegłorocznym lecie jesteśmy jeszcze bardziej świadomi, że niedobory prądu to problem nie tylko państwowych spółek — mówi jeden z menedżerów dużej sieci handlowej w Polsce. Wszyscy w branży pamiętają 20. stopień zasilania w sierpniu ubiegłego roku, gdy IKEA zamknęła część sklepów na kilka dni, tłumacząc to niedoborami w sieci energetycznej.

Giganci na drodze

— Spółka ma potencjał europejski — podkreśla Zygmunt Grajkowski, zarządzający GPV. Pytanie, jak szybko VPP rozwinie współpracę z drugim elementem układanki nowej inteligentnej energetyki — polskimi koncernami energetycznymi. Koncerny potrzebują negawatów jak kania dżdżu, rozwijają więc własne rozwiązania. Espirion, finansowany przez Energę, ma już około 20 sporych biznesowych klientów negawatowych i na zlecenie PSE Operator przeprowadza akcje skupowania negawatów.

Do tego testowo Espirion sprawdza dynamiczne taryfy (niższe stawki za prąd poza szczytem), m.in. w Kaliszu, gdzie dzięki inteligentnemu opomiarowaniu gospodarstwa domowe redukują zużycie prądu nawet o 14 proc. Zdaniem Grzegorza Nowaczewskiego, VPP nie będzie wchodził w drogę takim spółkom: ma być agregatorem dla Energii lub innej dużej grupy energetycznej. Część rynku kojarzy VPP z Eneą, która zawiązała niedawno z partnerami, m.in. Gizą, fundusz inwestujący w rozwiązania dla energetyki. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu