Start-upy bez paliwa na start

opublikowano: 27-06-2016, 22:00

Resort nauki nie zamierza uwolnić SKA od podwójnego opodatkowania. Start-upy pozostaną w blokach startowych.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) przedstawiło nową wersję projektu ustawy o wspieraniu działalności innowacyjnej. Niestety, nie ma w niej regulacji zdejmujących ze spółek komandytowo-akcyjnych (SKA) podwójne opodatkowanie. A to właśnie SKA na całym świecie są najatrakcyjniejszą i najczęściej wybieraną formą spółki przez fundusze venture capital inwestujące w start-upy. W Polsce ich dyskryminacja ma jednak trwać dalej.

Mimo pozytywnych sygnałów płynących wcześniej z kierowanego przez Jarosława Gowina resortu nauki projekt ustawy o wspieraniu działalności innowacyjnej nie eliminuje barier inwestycyjnych wobec start-upów.
Zobacz więcej

BARIERY NIE ZNIKŁY:

Mimo pozytywnych sygnałów płynących wcześniej z kierowanego przez Jarosława Gowina resortu nauki projekt ustawy o wspieraniu działalności innowacyjnej nie eliminuje barier inwestycyjnych wobec start-upów. Marek Wiśniewski

— Od lat walczymy o zniesienie tej bariery, która jest największą przeszkodą w rozwoju start-upów. Liczyliśmy, że obecny rząd ją wyeliminuje, tym bardziej że pozytywne sygnały płynęły z resortu nauki. Jesteśmy rozczarowani. Bez uwolnienia SKA nie ma większych szans na dynamiczny rozwój start-upów w naszym kraju — mówi Eliza Kruczkowska, prezes Fundacji Startup Poland.

Mylące sygnały

Brak w najnowszej wersji projektu mechanizmu uwalniającego SKA od podwójnego podatku dochodowego (najpierw podatek płaci spółka, a drugi raz wspólnicy) jest o tyle rozczarowujący, że jeszcze niedawno MNiSW wysłało sygnał, że nie wyklucza takiego rozwiązania. Po publikacji „PB”, prezentującejgłosy ekspertów apelujących o takie zmiany, resort Jarosława Gowina wydał komunikat, w którym informował, że prowadzi analizy nad kolejnymi formami wsparcia młodych przedsiębiorców. Z naszych informacji wynika, że do uwolnienia SKA od podwójnego podatku nie dojdzie z powodu oporu Ministerstwa Finansów. I nie pomaga orędownictwo Ministerstwa Rozwoju. W trakcie uzgodnień międzyresortowych Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju, wytknęła resortowi nauki, że jego projekt nie przewiduje zniesienia dwukrotnego opodatkowania funduszy venture capital. Podkreślała, że z powodu dyskryminacji podatkowej polskie fundusze kapitałowe lokują się za granicą, gdzie ich działalność jest neutralna podatkowo.

Brak przełomu

Rozwój innowacyjnej gospodarki opartej na wiedzy, zgodnie z zapewnieniami obecnego rządu, ma być napędem rozwoju kraju w najbliższej przyszłości. Ustawowe podstawy do cywilizacyjnego skoku w nowe technologie, patenty, badania rozwojowe ma dać właśnie tzw. pakiet Jarosława Gowina, ministra nauki. Rocznie rząd zamierza przeznaczać na wsparcie innowacji 600-800 mln zł. Jednak zdaniem ekspertów, projekt, o którym mówimy, czyli tzw. mała ustawa innowacyjna, nie przyniesie żadnego przełomu.

— Przełom mogą spowodować tylko działania radykalne. W projekcie brakuje eliminacji barier inwestycyjnych wobec start-upów. Inwestorzy nie powinni płacić podatku dochodowego od tego samego zysku — uważa Barbara Nowakowska, dyrektor zarządzająca Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych.

— Kluczowym elementem jest zapewnienie instytucjonalnym i prywatnym inwestorom braku podwójnego opodatkowania CIT. We wszystkich krajach UE, z wyjątkiem Polski, fundusze venture capital nie są objęte podatkiem CIT — dodaje Jerzy Grajkowski z Krajowej Izby Gospodarczej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu