Koncern kupił udziały w kanale z multipleksu cyfrowego. Będzie tam pokazywał powtórki programów.
— Nie jesteśmy na sprzedaż — mówił kilka tygodniu temu Stanisław Krzemiński, właściciel telewizji Stavka.
Kartą przetargową Stavki, powiązanej z Besta Film (producent m.in. "Plebanii"), jest jeden fakt — stacja ma miejsce na multipleksie cyfrowym z kanałem U-TV. A tam zmieściło się ledwie 15 kanałów należących głównie do wielkiej trójki polskiej telewizji. I to je od połowy 2012 r. będzie miało w swoich telewizorach za darmo ponad 90 proc. Polaków. A więc Stavka była i jest łakomym kąskiem. Nie na sprzedaż? Owszem, ale jeśli ktoś będzie chciał tylko część, to okazuje się, że można się dogadać. Wczoraj okazało się, że czwartą część udziałów w Stavce przejmie TVN. Medialny koncern zapłacił za to 1,1 mln zł w gotówce. Do tego to TVN zadba o reklamodawców dla U-TV, kanał trafi pod skrzydła biura reklamy TVN Premium TV, gdzie jest już m.in. 4fun.tv i TV Puls. Jednocześnie U-TV uzyska dostęp do zasobów archiwalnych oraz treści informacyjnych TVN.
— U-TV ma naszym zdaniem duży potencjał. Dzięki infrastrukturze grupy Besta-Film, do której należy Stavka, i wsparciu Grupy TVN, U-TV będzie jedną z najciekawszych propozycji w ramach pierwszego multipleksu — przekonuje Olgierd Dobrzyński, dyrektor departamentu rozwoju biznesu TVN.
Stavka pozostanie kanałem społecznym i reportersko-interwencyjnym.
— Poszukiwałem partnera, który mógłby udzielić nam niezbędnego wsparcia technicznego oraz wzmocnić perspektywy rozwoju U-TV — tłumaczy Stanisław Krzemiński, prezes Stavki.