Stellantis, który powstał w ubiegłym roku w wyniku połączenia francuskiego PSA z Fiat Chrysler, zwiększył przychody netto w pierwszym kwartale o 12 proc. do 41,5 mld EUR. Analitycy spodziewali się 36,9 mln EUR. Wzrost przychodów nastąpił pomimo zmniejszenia dostaw aut koncernu w pierwszym kwartale o 12 proc. do 1,37 mln.

Dyrektor finansowy Richard Palmer podkreślił, że 12 proc. wzrost przychodów przy 12 proc. spadku dostaw oznacza, że spółka poradziła sobie dzięki wyższym cenom i ofercie różnych typów aut, co dobrze wróży jej marży. Spodziewa się stopniowej poprawy dostępności półprzewodników w tym i przyszłym roku.
Palmer powiedział, że Stellantis nie ma dużej ekspozycji na Rosję, zarówno komercyjnie jak i produkcyjnie i sytuacja w Europie wschodniej nie miała istotnego wpływu na spółkę w minionym kwartale.
