Stocznia Gryfia poczeka na doradcę

Pytlos Cezary
18-08-1999, 00:00

Stocznia Gryfia poczeka na doradcę

Zdaniem Pawła Prusa ze Szczecińskiej Stoczni Remontowej Gryfia, przetarg na doradcę prywatyzacyjnego dla jego firmy opóźni się, bowiem resort skarbu nie przeznaczył środków na wycenę majątku. Resort twierdzi, że dysponuje odpowiednią kwotą, ale ogłoszenie przetargu przedłuża się z winy UOP.

Przetarg na doradcę prywatyzacyjnego Szczecińskiej Stoczni Remontowej Gryfia miał być ogłoszony już na początku sierpnia. Przeprowadzenie analizy przedprywatyzacyjnej przez firmę doradczą ma kosztować około 250 tys. zł. Przedstawiciele Gryfii twierdzą, że MSP nie jest skłonne wydać takiej kwoty.

— Zaproponowaliśmy MSP wytypowaną przez nas dziesięciokrotnie tańszą szczecińską firmę — mówi Paweł Prus z Gryfii.

Obecnie w Gryfii oczekują na odpowiedź resortu skarbu.

— Środki na wycenę stoczni już mamy. Sprawa faktycznie się odwleka, ale nie my jesteśmy temu winni, tylko UOP, który ustala, jakie informacje można będzie przekazać potencjalnym inwestorom — wyjaśnił Maciej Chojnacki z biura prasowego MSP.

Nieoficjalnie mówi się, że postanowienia w UOP mogą zapaść nawet jeszcze w tym tygodniu. W Gryfii jednak pojawiają się już głosy, że wybór doradcy może przedłużyć się do końca pierwszego kwartału przyszłego roku.

Kontrakty na horyzoncie

Pomimo przedłużającej się prywatyzacji, w stoczni praca idzie pełną parą.

— Obecnie negocjujemy kolejne kontrakty na budowę promów dla zagranicznych armatorów — ujawnia Paweł Prus.

Sfinalizowania jednego z nich — promu dla norweskiego armatora — można spodziewać się w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Nie jest też wykluczony drugi kontrakt z innymi odbiorcami z Norwegii, Torghatten Trafikkelskap. Budowa promów jest dla stoczni intratnym interesem. Wartość kontraktów dla Torghatten Trafikkelskap i dla Żeglugi Świnoujskiej, której ostatnio przekazano prom Bielik IV, wyniosła 48,7 mln zł.

Rekordowe półrocze

W ciągu sześciu miesięcy 1999 roku sprzedaż Gryfii sięgnęła 81,6 mln zł i była wyższa o 18,9 mln zł (aż o 30 proc.), w porównaniu z pierwszym półroczem ubiegłego roku. W sześć miesięcy przeprowadzono remonty 104 jednostek. Największą liczbę zleceń remontowych złożyli w Gryfii armatorzy z Niemiec ( 37, 5 proc.), Polski (26 proc.) i Norwegii (16, 3 proc.).

Zysk brutto szczecińskiej stoczni był w pierwszym półroczu tego roku przeszło 20-krotnie wyższy niż w analogicznym okresie roku 1998.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Pytlos Cezary

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stocznia Gryfia poczeka na doradcę