Stoen: posłowie chcą zablokować sprzedaż

Agnieszka Berger
15-10-2002, 00:00

Klub PSL na wniosek posła Bogdana Pęka ma dziś dyskutować o prywatyzacji Stoenu. Poseł żąda podjęcia uchwały przeciwko sprzedaży 85 proc. akcji warszawskiej spółki dystrybucyjnej, na co niedawno zgodził się rząd.

W najbliższych dniach powinno dojść do podpisania umowy prywatyzacyjnej Stoenu — warszawskiego dystrybutora energii elektrycznej. Rychły finał przetargu zapowiadał w ubiegłym tygodniu Wiesław Kaczmarek, minister skarbu. Szef resortu może mieć jednak trudności z realizacją tej zapowiedzi, ponieważ parlamentarzyści przeciwni sprzedaży Stoenu szykują się do ofensywy.

Próbę zablokowania transakcji z niemieckim RWE, kandydatem na nabywcę stołecznej spółki, zapowiada m.in. Gabriel Janowski, poseł Ligi Polskich Rodzin, znany z „braku sympatii” dla zagranicznych inwestorów.

— Stoen to dochodowa firma, działająca na bardzo lukratywnym rynku. Nie ma powodu, żeby oddawać ją w ręce zagranicznego koncernu. Byłoby lepiej, gdyby, tak jak to jest np. w Niemczach, Stoen stał się przedsiębiorstwem komunalnym — przekonuje Gabriel Janowski.

Sprzedaży stołecznego dystrybutora energii sprzeciwia się również Samoobrona. Co gorsza, po stronie oponentów rządu, który niedawno zgodził się na zbycie inwestorowi wszystkich akcji spółki będących w gestii Ministerstwa Skarbu Państwa, a więc 85 proc., może się opowiedzieć także koalicjant SLD-PSL.

— We wtorek wieczorem klub PSL będzie dyskutował na ten temat. Będę wnioskował o podjęcie uchwały przeciwko sprzedaży tak dużego pakietu akcji. To naruszenie nie tylko dotychczasowej strategii rządu, która zezwala na sprzedaż 25 proc. akcji spółek dystrybucyjnych, ale również umowy koalicyjnej — twierdzi Bogdan Pęk, poseł PSL i członek sejmowej Komisji Skarbu.

Ten pierwszy argument może nie przekonać parlamentarnych kolegów posła Pęka. Rząd, wyrażając zgodę na zwiększenie sprzedawanego pakietu akcji, zmienił dotychczasową strategię prywatyzacji energetyki, trudno więc mówić o jej łamaniu.

Bogdan Pęk nie ma jednak wątpliwości, że zbycie kontrolnego pakietu byłoby posunięciem błędnym.

— Sprzedaż kontrolnych pakietów akcji spółek dystrybucyjnych, czyli rynku energii, jest wbrew interesowi kraju. Jeśli przegłosujemy to w ramach klubu, będziemy starali się zmienić decyzję rządu za pośrednictwem wicepremiera, a jeżeli ta ścieżka się nie powiedzie, podejmiemy działania na forum parlamentu — zapowiada Bogdan Pęk.

W ostatni piątek Ireneusz Sitarski, wiceminister skarbu, informował o przebiegu tej prywatyzacji członków sejmowej Komisji Skarbu, której posiedzenie zwołano w ostatniej chwili specjalnie w sprawie Stoenu. Prawdopodobnie posłów zaniepokoiły środowe zapowiedzi ministra Kaczmarka o zbliżającym się finale tej prywatyzacji.

— Komisja wysłuchała jedynie informacji ministra. Nie podjęto żadnych uchwał, ponieważ nikt o to nie wnioskował. Być może wszyscy obecni na posiedzeniu posłowie byli usatysfakcjonowani komunikatem MSP, choć, szczerze mówiąc, nie sądzę — komentuje Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD i wiceprzewodniczący komisji, który prowadził obrady pod nieobecność jej szefa, Wiesława Walendziaka.

— Posiedzenie odbywało się w czasie, gdy Sejm zajmował się budżetem. Frekwencja była bardzo mała i trudno było cokolwiek głosować — prawdopodobnie nie było nawet quorum — tłumaczy Bogdan Pęk.

Nie ma jednak wątpliwości, że nie wszyscy członkowie komisji są przeciwni prywatyzacji Stoenu.

— Jeżeli uzgodniono już z kontrahentem warunki umowy, blokowanie prywatyzacji na tym etapie byłoby fatalnym posunięciem — uważa Rafał Zagórny, poseł PO i wiceszef Komisji Skarbu, który także był nieobecny na piątkowym posiedzeniu.

— Wycofywanie się z takiej transakcji za pięć dwunasta jest niepoważne. Posłowie od dawna wiedzieli o rządowych planach dotyczących Stoenu, mogli więc reagować z odpowiednim wyprzedzeniem — dodaje Rafał Zagórny.

— Kilka miesięcy temu komisja wystosowała do rządu dezyderat dotyczący prywatyzacji grupy G-8 i Stoenu i otrzymała na niego odpowiedź. Rząd przytaczał szereg argumentów przemawiających za kontynuowaniem tych procesów — chodziło m.in. o stopień ich zaawansowania. Nie mam wątpliwości, że sprzedaż Stoenu nie jest realizowana wyłącznie ze względu na plany budżetowe. Gdyby tak było, minister skarbu sprzedałby również grupę G-8 — uważa Ryszard Zbrzyzny.

Jego zdaniem, sprzedaż mniejszościowego pakietu akcji Stoenu, której domaga się Bogdan Pęk, byłaby błędem.

— Absurdem jest sprzedawanie mniejszości akcji wraz z większościowymi uprawnieniami do kierowania spółką. W takiej sytuacji lepiej sprzedać pakiet większościowy i uzyskać za niego rozsądną cenę — komentuje poseł SLD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Stoen: posłowie chcą zablokować sprzedaż