Pięciu graczy ubiega się o wymianę i budowę
około 1,6 tys. przystanków.
To będzie pierwsza inwestycja Warszawy, która ma szansę realizacji w modelu koncesji na budowę i usługi (forma partnerstwa publiczno-prywatnego). Do wymiany jest 1580 przystanków w stolicy. Wczoraj upłynął termin składania wniosków o dopuszczenie do negocjacji w postępowaniu wyboru partnera prywatnego. O zlecenie chce się ubiegać pięć podmiotów: Clear Channel Poland, JCDecaux Polska oraz konsorcja Universum Digital i UPG Warszawa, Ströer Polska i AMS, a także CAM Polski Outdoor i CAM Media.
— Dzięki ustawie o koncesji prywatni partnerzy będą mogli zbudować część miejskiej infrastruktury — mówi Krzysztof Przybyłowski, prezes CAM Media.
Nie chce prognozować, ile można zarobić na stołecznej inwestycji.
— Przedsięwzięcie jest zgodne ze naszą strategią, która m.in. zakłada inwestowanie w tzw. nośniki out of home [poza domem — przyp. red.]. Wiaty przystankowe to niszowy produkt na rynku reklamy outdoorowej, który nas interesuje — dodaje Krzysztof Przybyłowski.
To właśnie reklama ma być jedynym źródłem przychodów partnera prywatnego. W zamian za postawienie nowych wiat otrzyma on prawo do korzystania z powierzchni reklamowych umieszczonych na przystankach. Miasto nie przewiduje żadnej formy dofinansowania przedsięwzięcia. Za to do zadań prywatnego partnera będzie należeć m.in. utrzymanie wiat, uiszczanie opłat administracyjnych oraz ubezpieczanie przystanków.
— Do tej pory koncesję wykorzystywano w przetargach na drogi i autostrady. Takie projekty, jak wiaty, wzorem Warszawy, będą mogły być realizowane w każdym mieście średniej wielkości. Może wkrótce władze miast pójdą o krok dalej i zastosują ustawę w postępowaniach np. na zainstalowanie biletomatów — mówi Michał Prochwicz z kancelarii Krassowski.
Dodaje, że duże zainteresowanie warszawskim przetargiem świadczy o tym, że takie projekty mają przyszłość.