Stoły i krzesła jadą za ocean

opublikowano: 01-01-2020, 22:00

Europa staje się za ciasna dla polskich meblarzy. Muszą więc ruszyć w szeroki świat. 2020 r. może być początkiem ekspansji.

Jeszcze kilka miesięcy temu branża liczyła, że za dwa, trzy lata Polska przeskoczy Niemcy i stanie się światowym wiceliderem w eksporcie mebli, ustępując miejsca jedynie Chinom.

— Wiele wskazuje na to, że stało się to już w 2019 r. Szacunkowa wartość polskiego eksportu mebli w tym roku to 10,9 mld EUR, podczas gdy niemieckiego — 10,8 mld EUR. Kolejny rok może zatem oznaczać umocnienie się na pozycji wicelidera — mówi Michał Strzelecki, dyrektor biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli (OIGPM).

Branża jest mocno uzależniona od koniunktury w krajach Europy Zachodniej, do której trafia gros produkowanych u nas mebli. A jak zauważa Michał Szynaka, dyrektor ds. marketingu firmy Szynaka Meble, z Niemiec, czyli największego odbiorcy polskich mebli, napływają coraz wyraźniejsze niepokojące sygnały. Producenci muszą to brać pod uwagę, szczególnie że sytuacja rynkowa zmienia się z miesiąca na miesiąc. Ponadto europejskie rynki już im nie wystarczają.

— Europa staje się za ciasna. Zdając sobie z tego sprawę, nasi producenci coraz częściej starają się wychodzić poza Stary Kontynent. I nowy rok będzie rokiem jeszcze odważniejszego wkraczania do odleglejszych państw, takich jak Stany Zjednoczone, Kanada, Indie czy kraje Bliskiego Wschodu — mówi Michał Strzelecki.

Już wiosną kilku dużych polskich producentów, m.in. wspomniana już firma Szynaka Meble czy Black Red White, a także mniejsze podmioty, np. Wzór, ma zamiar wystawić się na targach mebli w USA. OIGPM szacuje, że wartość naszego eksportu może wzrosnąć o 4-5 proc., a produkcji — o ok. 5 proc. Sporym obciążeniem dla sektora mogą być szybko rosnące koszty. Wzrost wynagrodzeń wynoszący ok. 9 proc. rocznie nie wystarcza, by przyciągnąć do branży nowych pracowników i zatrudnienie nie rośnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane