- Biorąc pod uwagę zwiększoną niepewność, nasze zmiany i ich tempo powinny być stopniowe oraz oparte na pojawiających się danych – powiedział Stournaras w wywiadzie prasowym. – Oczywiście nie można wykluczyć dużych cięć jeśli dane zasygnalizują spadek inflacji poniżej celu w perspektywie średnioterminowej – dodał.
Szef banku centralnego Grecji zaznaczył, że trend inflacji średnioterminowej sugeruje przestrzeń dla dalszego luzowania polityki pieniężnej.
- To, co mniej jednak martwi, to wzrost gospodarczy – stwierdził.
Bloomberg przypomina, że w 2024 roku gospodarka strefy euro ma wzrosnąć o 0,7 proc., a w 2025 roku o 1,1 proc.
Europejski Bank Centralny obniżał w tym roku stopy czterokrotnie, za każdym razem o 25 pkt bazowych. Jest przekonanie, że będzie kontynuował luzowanie polityki pieniężnej w przyszłym roku. Większość członków Rady Prezesów opowiada się za stopniową redukcją stóp.
