Strajki sprzyjają największym

Jacek Zalewski
26-08-2003, 00:00

Kolejna przetaczająca się po kraju fala strajków w obronie miejsc pracy jak zawsze wywołuje uczucia mieszane. Z jednej strony, całkowicie zrozumiała jest rozpacz pracowników tracących jedyne dostępne źródło utrzymania dla siebie i swoich rodzin. Z drugiej jednak — znowu się okazuje, iż w Polsce strajk pozostaje najbardziej efektywnym narzędziem gospodarowania. Oczywiście pod jednym warunkiem — że strajkuje zakład odpowiednio duży. Rok temu upadająca Stocznia Szczecińska upomniała się i o siebie, i o szwaczki z małych ZPO Odra, wskazując drogę nie tylko sektorowi publicznemu, lecz i prywatnemu.

Strajkowe prawo wielkich zakładów ma charakter międzynarodowy i ponadustrojowy. W sobotę i niedzielę obchodzić będziemy 23 już rocznicę zakończenia strajków na Wybrzeżu, które zapoczątkowały upadek socjalizmu w Polsce i całej wschodniej Europie. Jest oczywiste, że w sierpniu 1980 r. władza pękła głównie dlatego, iż zastrajkowały zakłady tak ogromne jak stocznie — do których dopiero stopniowo dołączały różne maluchy, które zachęcone przez gigantów zebrały się na odwagę.

Dyrektywy unijne ściśle reglamentują pomoc publiczną dla podmiotów gospodarczych. Jednak decydenci bez skrępowania łamią te ostre zasady, jeśli tylko przez zaniechanie pomocy mógłby poważnie ucierpieć interes społeczny, a w domyśle — interes polityczny obecnie rządzącej ekipy. Państwo włoskie nigdy nie dałoby zginąć koncernowi FIAT, państwo francuskie niedawno podratowało z budżetu zakłady Alstom — przykłady można by mnożyć. Warunek konieczny takiej nagłej, zakłócającej zasady gry rynkowej, pomocy jest taki sam jak w Polsce — wielkość firmy i jej przebojowość.

Przykład Fabryki Kabli w Ożarowie dowodzi, że jeśli przedsiębiorstwo nie ma wielkości wystarczającej do postawienia w stan alarmu klasy politycznej — to po jakimś czasie jego załoga może odbyć tylko przemarsz po martwym zakładzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Strajki sprzyjają największym