Globalny szef strategii na rynkach akcji w Barclaysie rekomenduje przynajmniej tymczasowe sprzedawanie "wyjątkowości" USA. Wskazuje na niepewność dotyczącą tamtejszej gospodarki, wysoką koncentrację inwestorów na niewielkiej grupie spółek oraz wysokie wyceny.
- Nie twierdzę, że mam strukturalnie „niedźwiedzią” ocenę wyjątkowości USA. Po prostu nie sądzę, że została jeszcze przestrzeń dla tej narracji w perspektywie krótkoterminowej – powiedział.
Alexander Altmann trafnie przewidział, że europejskie spółki będą drożeć na przełomie 2024 i 2025 r. Indeks europejskiego rynku akcji Stoxx Europe 600 osiągał w ostatnim czasie rekordową wartość i od początku roku rośnie trzy razy mocniej niż amerykański S&P500. W dużym stopniu to wynik słabych notowań technologicznych blue chipów z USA na początku tego roku. Alexander Altmann uważa, że inwestorzy powinni szukać okazji poza sektorem sztucznej inteligencji oraz rynkami akcji w USA. Zwrócił uwagę na znaczące długie pozycje funduszy hedgingowych, które mogą być niebezpieczne dla amerykańskich spółek.
- To, co działało dobrze przez ostatnie dwa lata, prawdopodobnie będzie działało gorzej w tym roku – stwierdził ekspert.
Strateg Barclaysa zastrzegł jednocześnie, że zagrożeniem dla byczych perspektyw Europy jest zmienność, która może pojawić się w związku z wyborami parlamentarnymi w Niemczech. Przyznał jednak, że może ona również stworzyć okazje do zakupów. W USA jako atrakcyjne wskazał spółki surowcowe, przemysłowe i wydobywcze. Mają za nimi przemawiać ostatnie dane o aktywności przemysłu, które pokazały jej pierwszy wzrost od 2022 r.
