Stratfor: Rynek ropy będzie coraz bardziej nerwowy

opublikowano: 2004-10-12 12:21

W ocenie ośrodka badawczego Stratfor, rynek paliwowy nie ostygnie w najbliższych dniach, a przeciwnie - stanie się jeszcze bardziej nerwowy, ponieważ ostatnie saudyjskie zapewnienia o zwiększeniu podaży nie zrobiły na nim większego wrażenia. Rynek wątpi, czy Arabia Saudyjska może zwiększyć wydobycie.

W niedzielę saudyjski minister ds. ropy i surowców mineralnych Ali al-Naimi w czasie spotkania z ministrami Kuwejtu i Emiratów Arabskich zapewnił, że ropy jest pod dostatkiem. Al-Naimi zapewnił, że jego kraj ma wolne moce produkcyjne na poziomie 1,5-2,0 mln baryłek dziennie, dlatego rynek nie powinien obawiać się, że ropy nie starczy.

Z oficjalnych danych saudyjskich cytowanych przez analityków wynika, że kraj ten pompuje 9,5 mln baryłek dziennie wobec 8,45 mln baryłek przypadających na niego w ramach limitów OPEC.

"Al-Naimi po raz pierwszy zapowiedział, że Arabia Saudyjska uruchomi wolne moce produkcyjne w połowie sierpnia, ale od tego czasu z saudyjskiej pustyni nie wypłynęła ani jedna dodatkowa baryłka" - napisali analitycy w komentarzu.

Wyprowadzają stąd wniosek, że "albo Arabia Saudyjska celowo wprowadziła wszystkich w błąd zapewnieniami o tym, że chce uruchomić wolne moce produkcyjne, albo zwyczajnie nie ma żadnej dodatkowej ropy".

Jeśli rynek uświadomi sobie, że Saudyjczycy już teraz pompują maksimum tego, co mogą, to skutki będą dalekosiężne. Rynek uświadomi sobie, że nie ma saudyjskiej poduszki (umożliwiającej sterowanie podażą) i producenci już teraz produkują tak dużo jak mogą. Każde zakłócenie dostaw spowoduje w takiej sytuacji ostrą zwyżkę cen, która zapewne nie ustąpi w krótkim czasie - uważają analitycy.

"Wolny potencjał produkcyjny pozwala rynkowi sądzić, że w razie zakłóceń dostaw znajdzie się inny producent, który może wyrównać niedobór. Bez tego rodzaju poduszki, ubytku nie ma czym zastąpić, a to z kolei oznacza, że dla kogoś ropy nie starczy" - napisano w komentarzu.

Stratfor nie wyklucza, że cena ropy może wzrosnąć o dalsze 5-10 USD na baryłce, choć realnie jest wciąż o ok. 17 USD niższa niż w okresie irańskiego kryzysu na początku lat 80.

asw/ dan/ pwd/