Straty Ery nie uderzyły w Elektrim
Wydaje się, że wiara inwestorów w dynamiczny rozwój telefonii komórkowej w Polsce jest niepodważalna. Świadczyć o tym może chociażby stabilny kurs warszawskiego Elektrimu, który nawet nie drgnął na wieść o fatalnych wynikach finansowych osiągniętych przez Polską Telefonię Cyfrową (operatora sieci Era GSM) w pierwszych dwóch kwartałach tego roku.
NA PONIEDZIAŁKOWYM fixingu kurs Elektrimu, największego udziałowca PTC, wyniósł 51,50 zł, zyskując dwa procent. Może to być jednak reakcja inwestorów na piątkową zwyżkę kursu podczas notowań ciągłych, kiedy to pod koniec sesji za papiery przedsiębiorstwa płacono nawet po 52 zł.
PTC JEST jedynym, spośród trzech, operatorem telefonii komórkowej w Polsce, który w ubiegłym roku odnotował dodatni wynik finansowy netto. Pozostałym dwóm: Centertelowi i Polkomtelowi nie udało się wyjść na plus. Ten rok, jak pokazują wyniki za dwa pierwsze kwartały, będzie już dla Ery znacznie gorszy. Co prawda przychody, jakie w tym okresie notuje spółka, przekraczają 1,1 mld zł i są o 60 proc. wyższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Znacznie zmalały jednak marże uzyskiwane przez przedsiębiorstwo. Marża brutto na sprzedaży odnotowana przez PTC wyniosła 31 proc. — o 5 punktów proc. mniej niż rok wcześniej. Zysk na działalności operacyjnej wysokości 79,5 mln zł już tylko nieznacznie różni się od ubiegłorocznego (76,3 mln zł). Duży wpływ na wyniki ma koszt subsydiowania telefonów, rzecz wydawałoby się marginalna przy relatywnie wysokich cenach rozmów. Okazuje się jednak, że tak nie jest. Po dwóch kwartałach 1999 roku sięga on 369 mln zł (tylko w II kwartale było to 220 mln zł). Jest to cena, jaką operator płaci za znaczny wzrost abonentów. Na koniec czerwca ich liczba wyniosła prawie 1164 tys., o ponad 30 tys. więcej niż liczba abonentów Polkomtela. Na pogorszenie wyników wpływają dodatkowo koszty związane z obsługą zadłużenia. Na koniec pierwszej połowy tego roku jego wielkość przekracza ono 2,5 mld zł. W efekcie zamiast zysku netto (17,6 mln zł w okresie I-II kw. 1998 r.) spółka notuje 130 mln zł straty.
WYNIKI TE podważają założenia przyjęte przez analityków do oszacowania wartości pakietu Elektrimu w PTC. Uważają oni jednak, że zmiany w tym względzie nie będą konieczne.
— Koszt subsydiowania telefonów w zamian za podłączenie do sieci jest co prawda wysoki, jednak w długim okresie ich udział nie będzie znaczącą pozycją — uważa jeden z nich. Zdaniem innego, mimo że na rynku działa trzech operatorów nie należy się raczej spodziewać mniejszych cen za połączenia. Nie jest to w interesie ani PTC, ani Polkomtela. Co ciekawe, obniżeniu stawek za połączenia niechętna jest też TP SA, co prawdopodobnie związane jest z wysiłkami podejmowanych przez Skarb Państwa, aby uzyskać jak największą cenę za przeznaczony do sprzedaży 25-35-proc. pakiet akcji tej spółki. Dojdzie do tego nie — jak wcześniej planowano — w IV kwartale tego roku, ale dopiero na początku roku 2000. Prawdopodobnie następstwem tej decyzji będzie przesunięcie w czasie przetargu na połączenia międzystrefowe, czym również zainteresowany jest Elektrim.
Z ELEKTRIMEM inwestorzy zawsze mieli wiele emocji. Z uwagi na utrudniony dostęp do danych na temat wyników finansowych, czego wyrazem jest także raport PTC za dwa kwartały, trudno jest ocenić standing finansowy spółki. Ostatnim sesjom towarzyszy duży wzrost obrotów, co może być potraktowane jako sygnał ostrzegawczy. W piątek podczas notowań jednolitych przekroczyły one 20 mln zł i były dwukrotnie wyższe niż podczas poprzednich sesji. W trakcie notowań ciągłych właściciela zmieniły papiery za dalsze 10 mln zł. W poniedziałek było już jednak o wiele spokojniej.