Strefowe maluchy wyprzedziły mercedesy

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2017-02-23 22:00
zaktualizowano: 2017-02-23 19:49

Większość stref ekonomicznych ruszyła pełną parą. Beniaminkami są warmińsko-mazurska, suwalska i legnicka

Tak dobrego roku w Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (WMSSE) nie pamiętają od 2005 r., kiedy potężne inwestycje ogłosiły Michelin i LG. Wysokie nakłady to efekt zezwolenia dla Horizont Project Development, spółki, która za 789 mln zł buduje zakład płyt, paneli i mebli austriackiej grupy Egger.

— Wydaliśmy jeszcze zezwolenia dla spółek Warmińsko- -Mazurski Klaster Meblowy, Lech-Drób. W tym tygodniu otrzymają je dwie kolejne firmy: Isoroc i Indykpol, a do końca przyszłego tygodnia — jeszcze trzy spółki. 9 marca wydamy zezwolenie firmie Get Fresh. Te dziewięć zezwoleń oznacza 1,1 mld zł nakładów. Ogłaszamy kolejne rokowania. Złożyliśmy już wniosek o zmianę granic, w którym kolejne firmy deklarują prawie 200 mln zł inwestycji — mówi Grzegorz Smoliński, prezes WMSSE. Przez cały 2016 r. ponad 1 mld zł deklarowanych nakładów osiągnęło sześć z 14 stref, w tym tylko jedna działająca we wschodniej Polsce — tarnobrzeska.

 — Wystartowaliśmy jak mały fiat na torze wyścigowym i dogoniliśmy mercedesy — uważa Grzegorz Smoliński.

Maruderzy liderami

Znakomite wyniki ma też strefa suwalska, która zwykle zajmowała pozycję w drugiej połowie tabeli.

— Wydaliśmy jedno zezwolenie, wkrótce wydamy dwa: dla firmy Malow w Suwałkach, która zainwestuje 40 mln zł, oraz firmy Emkan w Czyżewie, która wyda 2,4 mln zł. W najbliższych miesiącach w Suwałkach zainwestuje norweski producent luksusowych łodzi motorowych, a lokalny przedsiębiorca chce kupić tereny w całej podstrefie w Hajnówce i wybudować zakład przetwórstwa drewna — mówi Leszek Dec, prezes Suwalskiej SSE. Legnicka strefa, która przez cały 2016 r. wydała osiem zezwoleń, w tym roku może pochwalić się już trzema, w których firmy obiecują 345,9 mln zł nakładów i 75 miejsc pracy. Tyle samo ma na koncie Kostrzyńsko-Słubicka SSE, w której firmy obiecują 170 mln zł i 130 miejsc pracy. Trzy wydała też mielecka strefa, ubiegłoroczny lider (40 zezwoleń).

— Firmy obiecują 78,3 mln zł inwestycji. W resorcie rozwoju na zatwierdzenie czekają dwa zezwolenia — mówi Krzysztof Ślęzak, szef Mieleckiej SSE. Tarnobrzeska strefa wydała dwa zezwolenia, ale jest w trakcie siedmiu procedur, które oznaczają 221 mln zł inwestycji i 274 etaty. Jedna z największych i najprężniejszych stref — katowicka — wydała cztery, w których firmy deklarują 91 mln zł nakładów i 33 miejsca pracy.

— U nas zawsze początek roku jest spokojny, potem przyspieszamy — mówi Wojciech Rusek z KSSE. Wałbrzyska ma na koncie tylko jedno zezwolenie, dla firmy Defalin, która zainwestuje w Świebodzicach 27 mln zł i zwiększy zatrudnienie do 138 osób, ale perspektywy są dobre.

— Toczą się dwie procedury związane z uzyskaniem zezwoleń na działalność w podstrefach w Opolu i Prudniku. Ich rozstrzygnięcie nastąpi w drugiej połowie marca — mówi Jacek Serdeczny z departamentu komunikacji i marketingu WSSE.

Będzie dobrze

Przedstawiciele stref, które nie zdążyły jeszcze wydać żadnego zezwolenia, również są optymistami.

— Jesteśmy dosłownie u progu wydania czterech zezwoleń, a wkrótce zostaną wszczęte trzy postępowania. Zainteresowanie firm jest ogromne — mówi Jakub Wojtczak, rzecznik Łódzkiej SSE. Pomorska SSE ogłosiła w tym roku dwa rokowania i dwa przetargi, a wkrótce ogłosi kolejny.

— Zezwolenia czekają na akceptację resortu rozwoju. Ze względu na zmiany w zarządzie PSSE, które nastąpiły na początku lutego, wydawanie zezwoleń, które są decyzjami administracyjnymi, jest wstrzymane do momentu wyboru wiceprezesa — informuje Anna Pogorzelska z pomorskiej strefy.

Możesz zainteresować się również: