Strefy pod specjalnym nadzorem

Przedsiębiorczość SSE tworzą dla inwestorów preferencyjne warunki rozwoju biznesu. A czy dbają o twórców nowatorskich rozwiązań?

W kraju działa 14 specjalnych stref ekonomicznych (SSE). W raporcie firmy Colliers International czytamy, że suma powierzchni, jakie zajmują, sięga 20 tys. hektarów.

— Specjalne strefy ekonomiczne to gospodarczy motor napędowy dla regionów, w których są tworzone. Niesłabnące zainteresowanie strefami nie może dziwić. Większość nowych inwestorów poszukujących możliwości utworzenia przedsiębiorstwa w Polsce w pierwszej kolejności weryfikuje możliwość inwestowania w SSE. Przyczyną jest nie tylko perspektywa uzyskania pomocy publicznej w postaci zwolnień podatkowych, ale również możliwość nabycia terenów inwestycyjnych z przygotowanąinfrastrukturą techniczną, co z kolei przekłada się na szybkość realizacji inwestycji — wyjaśnia Łukasz Pańczyk, specjalista z działu powierzchni logistycznych i przemysłowych Colliers International.

Kryteria innowacyjności

A czy specjalne strefy ekonomiczne mogą być również traktowane jako inkubatory innowacji? — W podstawowych dokumentach regulujących działalność SEE nie występują żadne zapisy mówiące np. o zwiększaniu preferencji podatkowych dla podmiotów wdrażających innowacyjne rozwiązania. Kwestia innowacyjności podniesiona została natomiast w koncepcji rozwoju stref oraz w rozporządzeniu regulującym ustanowienie SSE na gruncie prywatnym dla konkretnego projektu inwestycyjnego. Wynika z nich, że firmy, które chcą zainwestować w strefach utworzonych po 2009 r. i nie spełniają kryteriów sektorów priorytetowych dla poszczególnych województw, muszą wykazać się innowacyjnością — podkreśla Krystyna Sadowska, dyrektor działu promocji i rozwoju strefy w Krakowskim Parku Technologicznym. Jej zdaniem, podobnie jest w przypadku, gdy w grę wchodzi ustanowienie SSE dla konkretnego podmiotu — jedno z kryteriów dotyczy wykazania, że planowana inwestycja będzie miała charakter innowacyjny. — Są to bardziej progi wejścia niż zachęty dla przedsiębiorców. Ale patrząc na to, jakim firmom wydaje się obecnie zezwolenia na działalność strefową — element innowacyjności dochodzi do głosu coraz częściej. Chętniej witamy firmy dbające o sferę innowacyjności lub otwierające w strefach swoje centra badawczo-rozwojowe — dodaje Krystyna Sadowska. Krakowska SSE różni się jednak od pozostałych stref — z założenia pełni jednocześnie funkcję parku technologicznego, prowadzi też inkubator technologiczny i fundusz zalążkowy. — W Krakowie stawiamy na innowacje, ale oczywiście w tzw. małych strefach, jakie tworzymy w regionie, nasze podejście bywa odmienne. Wciąż mamy wiele miejsc w Małopolsce, w których istotne jest samo aktywizowanie działalności produkcyjnej i tworzenie nowych miejsc pracy. Wówczas kryterium innowacyjności schodzi na drugi plan — zaznacza Krystyna Sadowska. Własny part technologiczny ma również Pomorska SSE. Słupska i łódzka strefa próbują natomiast promować przedsiębiorczość wśród młodych przedsiębiorców

w ramach inkubatora i programów przeznaczonych dla start-upów. — Wystartowaliśmy w konkursie ogłoszonym przez Polską Agencję Rozwoju Regionalnego dotyczącym utworzenia akceleratora przedsiębiorczości, który łączyłby młody biznes z dużymi firmami działającymi w SSE. Mamy nadzieję, że uda nam się stworzyć nowe narzędzie wsparcia dla firm — informuje również Krystyna Sadowska.

Działalność badawcza

Jacek Zimoch, menedżer w zespole innowacji i B+R, twierdzi, że dotacji i ulg w PwC Polska, rola stref w promowaniu start-upów jest dość ograniczona. Za sprawą zwolnień podatkowych są one nastawione przede wszystkim na wspieranie biznesu tworzącego nowe miejsca pracy i tym samym wpływającego na rozwój gospodarczy regionu. — Korzyści z działania na terenie strefy czerpią firmy, które osiągają zysk, a to w przypadku młodych spółek nie zawsze jest możliwe. SSE są natomiast dobrym miejscem do lokowania własnych centrów badawczo-rozwojowych. Można się wręcz pokusić o stwierdzenie, że SSE są bardzo dobrym uzupełnieniem oferty grantowej w tym zakresie. Na rozwój B+R mamy w kraju sporo pieniędzy — w rozstrzygniętym niedawno konkursie z działania 2.1 programu operacyjnego Inteligentny Rozwój, wspierającego rozwój struktury B+R, nie rozdysponowano całej przewidzianej puli dotacyjnej — dodaje Jacek Zimoch. Zdaniem eksperta PwC, kluczowa powinna być również współpraca firm ze stref z ośrodkami akademickimi i instytutami badawczymi. Niestety w Polsce powiązania między biznesem a nauką nie są zbyt silne. Różnią je oczekiwania: uczelnie nastawiają się na to, że korporacje będą komercjalizować ich wynalazki i nowatorskie rozwiązania, biznes natomiast chciałby, aby naukowcy chętniej angażowali się w inicjowane przez nich projekty, takie, które odpowiadają faktycznym potrzebom przedsiębiorców i rynku.

STREFA BIZNESU: Zdaniem Krystyny Sadowskiej, dyrektor działu promocji i rozwoju strefy w Krakowskim Parku Technologicznym (zdjęcie z lewej), innowacyjność inwestorów ma coraz większe znaczenie w procesie wydawania pozwoleń na działalność w specjalnych strefach ekonomicznych. Wiele zależy jednak od regionu i potrzeb rynkowych. [FOT. ARC]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Strefy pod specjalnym nadzorem