Ostatnie wyniki lokat strukturyzowanych dostępnych powszechnie, a więc bez ofert private bankingu, nie napawają optymizmem. W większości przypadków kończyły się zerowymi odsetkami, a nie brakowało również takich, które naraziły inwestorów na dotkliwe straty.
Wybrać ofertę, która przyniosłaby zysk, jest coraz trudniej, zwłaszcza że sam zwrot kapitału po 3-4 latach to również strata, gdy inflacja jest relatywnie wysoka. Najgorszą inwestycją w tym roku było pięć kolejnych edycji Szybkiego Kursu na Zysk II z oferty Noble Banku.
Produkty te średniorocznie traciły po 10 proc., a ponieważ były oferowane na 24 miesiące, strata z inwestycji sięgnęła 20 proc.
Maruderzy i…
Instrumentem bazowym Szybkiego Kursu na Zysk II był indeks WIG20. Subskrypcje rozpoczynały się w pięciu kolejnych miesiącach 2010 r. Od momentu rozpoczęcia inwestycji w styczniu do momentu zakończeniajej po dwóch latach wartość wskaźnika blue chipów warszawskiej giełdy spadła o niecałe 12 proc., a więc mniej, niż można było stracić na lokacie Noble Banku.
Podobnie było w większości kolejnych edycji. Wyjątkiem jest tylko lutowa, która również uszczupliła portfele posiadaczy lokaty po 24 miesiącach o 20 proc., mimo że WIG20 wzrósł w tym czasie o 5 proc.
Noble Bank gwarantował jednak tylko 80-procentową ochronę kapitału w dniu zapadalności lokaty i współczynnik partycypacji w ewentualnym zysku 91,25-111,25 proc. Podjęcie decyzji o wycofaniu się z inwestycji też było trudne, ponieważ opłata w takim przypadku mogła wynosić do 30 proc. wartości kapitału. Jest to duże rozczarowanie dla inwestorów, ponieważ w ubiegłym roku Szybki Kurs na Zysk I w pierwszej edycji był nie do pobicia.
W ciągu dwóch lat dał 61 proc. zysku, czyli 30,5 proc. rocznie. Kluczem do sukcesu był termin rozpoczęcia i zakończenia inwestycji (wrzesień 2009-11), ponieważ w trakcie jej trwania wskaźnik blue chipów wzrósł o 92 proc.
Strategia ta nie sprawdziła się jednak już w kolejnych odsłonach. Szybki Kurs na Zysk II w pierwszej subskrypcji przeprowadzanej w sierpniu 2009 r. uszczuplił kapitał inwestorów o 9,6 proc., w drugiej, która miała miejsce miesiąc później, o 15,1 proc., w trzeciej o 17,9 proc., a w kolejnych dwóch po 20 proc.
…liderzy
Na lokatę, która dałaby ponadprzeciętne zyski, trafić niezwykle trudno. Nielicznym jednak to się udało i mogli zarobić od 10 do ponad 14 proc. w skali roku. Najlepszą inwestycją były dwa trzyletnie produkty Deutsche Banku PBC uzależnione od wzrostu cen ropy naftowej, a dokładnie indeksu S&P GSCI Crude Oil Excess Return: db Gwarancja — Zyskowna Energia II i db Gwarancja — Zyskowna Energia I, które dały odpowiednio 42,1 i 39,8 proc. zysku (14 i 13,3 proc. rocznie).
Obie lokaty miały formę ubezpieczenia, były więc zwolnione z podatku Belki, co jeszcze bardziej podnosi ich atrakcyjność. Powodów do narzekań nie mają również klienci Expandera, którzy zainwestowali 4 lata temu w Salsę I. Zarobili bowiem 52,6 proc., czyli 13,1 proc. w skali roku. Dobre rezultaty osiągnęła również Złota struktura w II edycji New World Alternative Investments.
Zysk z niej był uzależniony od zachowania się indeksu JP Morgan GoldER. Produkt oferowany na 4 lata i pozwolił na zarobek 49,3 proc., co rocznie dawało 12,3 proc. zysku.
Tu także mieliśmy do czynienia z polisą, więc nie trzeba było odprowadzać 19-procentowego podatku. Zadowalające odsetki można było także zgarnąć z półrocznej Lokaty Strukturyzowanej EUR Złoty Plus (14 marca 2012) w BZ WBK. W ciągu sześciu miesięcy dała 6 proc. zysku, czyli 12 proc. w skali roku.
Ważne liczby
217 lokat strukturyzowanych zapadło w tym roku
70 lokat przyniosło zysk
95 lokat zakończyło się zwrotem kapitału
2,85 proc. wyniósł średni zysk z lokaty
1,09 proc. wyniósł średni zysk w skali roku
14,03 proc. tyle można było najwięcej zarobić w skali roku
10 proc. tyle można było najwięcej stracić w skali roku