Strzelec stawia na regiony
Zarząd Strzelca jest gotów sprzedać akcje Perły lub przejąć kontrolę nad lubelskim browarem. Firma od 2001 roku zamierza rozpocząć wypłaty dywidendy.
Do końca tego roku powinny wyjaśnić się dalsze losy 48 proc. akcji lubelskiej Perły, których posiadaczem jest Małopolski Browar Strzelec. Większościowy pakiet akcji (niewiele ponad 50 proc.) lubelskiego producenta piwa jest w posiadaniu Huberta Gierowskiego.
— Mamy w tej chwili dwa wyjścia. Albo sprzedać nasz pakiet, albo też odkupić akcje od drugiego akcjonariusza Perły. O tym, który wariant zwycięży zadecydują najbliższe miesiące — mówi Adam Brodowski, prezes zarządu Strzelca.
Twierdzi zarazem, że jest gotów sprzedać akcje Perły za mniej więcej 50 mln zł. Strzelec dwa lata temu kupił akcje tego browaru za 26 mln zł. Zdaniem giełdowych obserwatorów, w najbliższym czasie może dojść do porozumienia walczących o dominację w Perle jej właścicieli. Nie jest tajemnicą, że browarem tym interesuje się Carlsberg (właściciel Okocimia) i że być może to właśnie duński inwestor zdecyduje się całkowicie przejąć lubelski browar.
Zarząd Strzelca w planie rozwoju firmy na najbliższe lata zakłada wypłatę dywidendy począwszy od roku 2001. Początkowo ma ona wynieść 3 do 4 proc. (w stosunku do średniej ceny akcji spółki na rynku), by po zakończeniu procesu amortyzacji nowych inwestycji dojść w latach 2003-2004 do poziomu około 5-6 proc. Na dywidendę za rok bieżący zarząd spółki zamierza przeznaczyć ponad 1 mln zł. W planach jest też poprawa zysku netto firmy.
— Chcielibyśmy aby zysk ten w tym roku był o 50- 60 proc. wyższy od osiągniętego przez nas w roku 2000 — dodał Adam Brodowski.