Studenci nie szukają banału

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2015-08-24 22:00

Mieszkania: W Polsce jest około 15 tys. pokoi i stancji do wynajęcia, jednak wiele z nich już nie spełnia oczekiwań studentów

Od kilku lat spada liczba studentów w Polsce. W roku akademickim 2013/14 było ich 1,55 mln, a więc o 400 tys. mniej niż przed ośmioma laty. Eksperci uważają jednak, że nadal jest to bardzo ważna grupa na rynku najmu.

BYĆ U SIEBIE:
BYĆ U SIEBIE:
Lokal z 30-metrowym salonem i małą sypialnią nie będzie dla studentów tak atrakcyjny jak mieszkanie z trzema pokojami, w którym każdy lokator będzie miał swój kąt — uważa Marcin Krasoń z firmy Home Broker.
Marek Wiśniewski

Standard studencki

Pokoje i stancje stanowią prawie 17 proc. całej oferty najmu w Polsce — wynika z danych Domiporta.pl. Spora ich część nie spełnia jednak wymagań studentów, którzy zaczęli już rozglądać się za kątem do wynajęcia na nowy rok akademicki. Jak tłumaczą eksperci, współcześni żacy mają bardziej wyrafinowane gusta niż kilka lat temu. Szukając mieszkania do wynajęcia, zwracają uwagę nie tylko na jego lokalizację, ale przede wszystkim wyposażenie i standard.

— Kiedyś studentom do pełni szczęścia wystarczyło łóżko, biurko, ciepła woda i bliskość uczelni. Teraz wśród warunków, jakie stawiają, jest np. dostęp do internetu i obowiązkowo pralka. Niektórym zależy nawet na miejscu parkingowym — zauważa Maciej Górka, ekspert Domiporta.pl. Podobne obserwacje ma Marcin Jańczuk, dyrektor ds. PR w Metrohouse.

— Jeżeli ktokolwiek łudzi się, że standard studencki oznacza meblościankę i przypadkowo dobrane meble z „wystawki”, należy szybko wyprowadzić go z błędu. Duża podaż mieszkań do wynajęcia powoduje, że studenci coraz bardziej krytycznie patrzą na standard lokali. Poszukują całkowiciewyposażonych mieszkań gotowych do wprowadzenia. Wielu z nich zależy także na możliwości bezpiecznego przechowania roweru. Mile widziane są więc piwnice czy komórki lokatorskie, gdzie można przechować też niepotrzebne rzeczy — tłumaczy Marcin Jańczuk.

Inwestorzy powinni jednak uważać, by nie przedobrzyć. Zdarza się, że przygotowując mieszkanie na wynajem, przeinwestowują, kupując np. wysokiej jakości armaturę czy drogie drewno egzotyczne. Ma to odzwierciedlenie w oferowanej cenie wynajmu, która zwykle przekracza możliwości finansowe studentów.

— Tak jak we wszystkim potrzebny jest umiar. Studenci, mając ograniczone fundusze na wynajem, nie zainteresują się mieszkaniem z bogatym wykończeniem, jeśli kwota za wynajem będzie znacznie odstawać od realiów rynkowych — uważa Marcin Jańczuk.

Rozgrywki cenowe

Z danych Domiporta.pl wynika, że największym zainteresowaniem studentów cieszą się lokale o metrażu od 30 do 50 mkw. w cenie nie przekraczającej 1,6 tys. zł za miesiąc i poszukuje ich prawie 39 proc. osób w wieku 19-25 lat.

— Niestety oczekiwania popytowe naszych użytkowników zderzają się realiami podażowymi, ponieważ w tej cenie większość oferowanych lokali ma od 18 do 30 mkw. — zaznacza Maciej Górka.

Żacy najchętniej wybierają mieszkania dwu- albo trzypokojowe. Mniejszą popularnością — ze względu na wysoką cenę — cieszą się kawalerki. Czasem znajdzie się też odpowiednio duża grupa, która wynajmuje dom, bo wówczas ma do dyspozycji nie tylko pokoje, ale i garaż czy ogród, a to dodatkowy atut.

— Najemcy szukają zwykle choćby odrobiny prywatności. Mieszkania z otwartymi przestrzeniami cieszą się więc ograniczonym zainteresowaniem, zamykany pokój jest w cenie. Lokal z 30-metrowym salonem i małą sypialnią nie będzie dla studentów tak atrakcyjny jak mieszkanie z trzema niewielkimi pokojami, w którym każdy z lokatorów będzie miał swój kąt — uważa Marcin Krasoń z firmy Home Broker.

Rynek najmu jest największy w Warszawie, gdzie studiuje prawie ćwierć miliona osób. Tu też ceny mieszkań są najwyższe. Według danych Domiporta.pl i Home Brokera, za wynajem kawalerki w stolicy trzeba zapłacić średnio 1670 zł miesięcznie, a więc o około 40 proc. więcej niż w Krakowie (200 tys. studentów) i Wrocławiu (150 tys. studentów) oraz aż o 72 proc. wyższa niż w Łodzi.

W przypadku większych mieszkań dysproporcje w stawkach najmu są jeszcze większe. Przykładowo 3-pokojowe mieszkanie to średnio miesięcznie 3,3 tys. w Warszawie i 1,7 tys. w Łodzi, co oznacza ponad 90-procentową przebitkę.