Sukces Merkel i Putina, ustępstwo Bidena

Stany Zjednoczone wstrzymają sankcje, a Niemcy zainwestują w zieloną energetykę na Ukrainie – takie są zapisy porozumienia w sprawie gazociągu Nord Stream 2, gotowego już w 98 proc.

Treść amerykańsko-niemieckich ustaleń ogłoszono w środę wieczorem. Z jednej strony Niemcy obiecują zainwestować 175 mln USD w „zieloną transformację” Ukrainy, czyli rozwój energetyki odnawialnej w tym kraju. Z drugiej strony Niemcy oraz Stany Zjednoczone wspólnie zasilą Zielony Fundusz dla Ukrainy, który ma wspierać inwestycje o wartości co najmniej 1 mld USD.

Jednocześnie Berlin zobowiązał się do wspierania starań Ukrainy o przedłużenie umowy z Rosją na tranzyt gazu. Obecny kontrakt kończy się w 2024 r. i daje Ukrainie 3 mld USD rocznie. Natomiast gdyby Rosja używała tranzytu gazu jako środka przymusu wobec Ukrainy, Niemcy deklarują, że zareagują sankcjami.

Jamał to siła Ukrainy

Nord Stream 2 to druga nitka istniejącego już gazociągu, biegnącego dnem Bałtyku i łączącego Rosję bezpośrednio z Niemcami. Budzi kontrowersje dlatego, że dzięki swojej przepustowości może w praktyce umożliwiać Rosji zaopatrywanie Europy w błękitne paliwo z pominięciem Ukrainy.

Dzisiaj gaz, jutro wodór?
Dzisiaj gaz, jutro wodór?
Gazociąg Nord Stream 2 jest gotowy w 98 proc. i, wedle najnowszych zapowiedzi firmy, zostanie ukończony już w sierpniu. Firma analizuje, czy w przyszłości będzie mógł służyć do przesyłania wodoru.
fot. Russian Look via ZUMA Wire / Forum

Dziś głównym gazociągiem łączącym Wschód z Zachodem jest wciąż posowiecki Jamał, biegnący przez Ukrainę (druga nitka idzie przez Białoruś) i Polskę do Niemiec. Jamał tradycyjnie wspiera siłę przetargową Ukrainy na arenie międzynarodowej, choć nie uchronił jej przed rosyjską agresją w 2014 r.

Teraz Niemcy zobowiązały się do politycznego wspierania Ukrainy, w razie gdyby Rosja chciała wykorzystywać gaz w polityce. Prawdopodobieństwo takiego wykorzystania jest wysokie, ponieważ gaz jest tradycyjnym narzędziem politycznym w rękach Rosji, a firma Gazprom jest państwowa.

Biden woli współpracę

Angela Merkel, kanclerz Niemiec, dotychczas powtarzała, że Nord Stream 2 to projekt czysto biznesowy, a nie rządowy. Dlatego światowe media uznają wczorajsze porozumienie z Amerykanami za jej sukces. Z kolei Joe Biden, amerykański prezydent, powtarzał, że objął urząd w momencie, gdy Nord Stream 2 był już w 90 proc. gotowy. Wedle komentatorów, poświęcił ten temat w imię poprawy relacji z Niemcami i wspólnego działania w ramach NATO, wobec Chin i w obszarze klimatu.

W Stanach Zjednoczonych słychać jednak głosy oburzenia wywołane porozumieniem. Płyną ze strony republikańskiej opozycji.

- Zawsze wiedzieliśmy, że Biden dzieli łoże z Putinem, a teraz się jeszcze przytulają – komentował republikański senator Ted Cruz, najgłośniejszy przeciwnik Nord Stream 2.

Ukraina nie składa broni

30 sierpnia z delegacją do Stanów Zjednoczonych wybiera się Wołodymyr Zełenski, ukraiński prezydent. Ma wsparcie Polski, która uważa Nord Stream 2 za zagrożenie polityczne, energetyczne i militarne dla całego regionu.

Wspólny komunikat wydali także ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy.

Naimski martwi się o bezpieczeństwo

W czwartek w sprawie Nord Stream 2 wypowiedział się na Twitterze Bix Aliu, chargé d'affaires amerykańskiej ambasady w Polsce.

„Bezpieczeństwo energetyczne Polski jest jednym z priorytetów w relacjach PL-USA. Wspieramy Polskę w dążeniu do dywersyfikacji źródeł energii, i podzielamy obawy Polski w sprawie #NordStream2 - nie dopuścimy do tego, aby Rosja kiedykolwiek w przyszłości użyła energii jako broni” – napisał.

Wywiadu dla PAP udzielił z kolei Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, nadzorujący m.in. projekt budowy Baltic Pipe, gazociągu łączącego Polskę z Danią i złożami gazu norweskiego.

„(Nord Stream 2) to inwestycja, która podważa zaufanie wśród sojuszników w NATO i wśród partnerów w UE. W tym sensie jest narzędziem rosyjskiej polityki, prowadzącej do dezintegracji tych struktur Zachodu. Można mieć wrażenie, że amerykańska administracja poświęca wiele rzeczy, aby polepszyć swoje stosunki z Niemcami" – mówił Piotr Naimski.

Uważa jednocześnie, że należy się teraz poważnie zastanowić, w jaki sposób wzmacniać bezpieczeństwo w regionie.

„To jest otwarte pole do współpracy miedzy partnerami w Europie, ale i z USA” - zaznaczył Piotr Naimski w rozmowie z PAP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane