Sukcesy motywują dorosłych i dzieci

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2011-03-25 00:00

Zasady stosowane w zarządzaniu w biznesie sprawdzają się w opiece nad dziećmi z problemami w szkole.

Zasady stosowane w zarządzaniu w biznesie sprawdzają się w opiece nad dziećmi z problemami w szkole.

Indeks to mała książeczka — na kolejnych kartkach miejsce na datę i notatkę z tytułem "Twój sukces". Tutor (wolontariusz) raz w tygodniu po wspólnym odrobieniu lekcji zapisuje tam sukces ucznia — coś, co udało im się osiągnąć podczas tego spotkania.

Ośmioletnia Wiktoria do niedawna nie znała smaku szkolnej piątki. W zeszycie do angielskiego miała same jedynki. I coraz gorzej myślała o sobie, coraz trudniej znosiła drwiny koleżanek. Teraz już wie, że i ona może sobie poradzić z angielskimi słówkami. I że liczy się każdy, nawet najmniejszy sukces.

Podobnie 13-letnia Kasia, która miała trudności z matematyką i nie była zbytnio akceptowana przez rówieśników.

— Pracuję z nią drugi rok. Kasia nie tylko poprawiła oceny z matematyki, ale ma wreszcie pierwsze prawdziwe przyjaźnie w szkole. Stała się bardziej otwarta na ludzi —mówi jej tutorka Monika Olszewska.

Dodaje, że każde dziecko ma czasem w szkole problemy. Ważne, by w odpowiednim momencie właściwie zareagowali na nie dorośli.

Indeks dla dziecka

Nic lepiej nie motywuje do zmian, niż małe zadania i duże pochwały oraz zainteresowanie innych. Wiedzą o tym wolontariusze z krakowskiego Stowarzyszenia Wiosna, którzy od 2003 r. w ramach Akademii Przyszłości pomagają wytypowanym przez szkolnych pedagogów dzieciom. Każde trafia pod opiekę przeszkolonego tutora, który poświęca mu 60-90 minut tygodniowo. Wiktoria i Kasia to dwie z ponad 1000 takich dzieciaków. A jeszcze 300 czeka na darczyńców.

Do niedawna na szkolenie wolontariuszy i wyprawki dla dzieci były pieniądze z grantu z Norwegii. Teraz Wiosna sama szuka ofiarodawców. Za 500 zł kupuje się symboliczny indeks, czyli opłaca pomoc dla konkretnego dziecka. Może się też na to złożyć kilka osób, wpłacając dowolną kwotę. Liczy się każdy gest.

— Darczyńcami są osoby prywatne i firmy. Często zaczyna się od pracownika, a potem firma rozwija system pomocy dzieciom i współpracę z nami — opowiada Maciej Maruszczak ze Stowarzyszenia Wiosna.

Wiara czyni cuda

— Jedną z tajemnic sukcesu jest siła tego, w co wierzymy. Jeśli wierzysz, że odniesiesz w życiu sukces, to tak się stanie. Jedyne pytania, jakie trzeba sobie zadać, to: jak to osiągnąć i jakie kolejne kroki podjąć. Ludzie ponoszą porażki, bo nie próbują. Ci, którzy odnoszą sukcesy, próbują nieustannie. To tak jak z jazdą na rowerze: kiedy się jej uczysz, przewracasz się, ale dzięki ćwiczeniu idzie ci coraz lepiej — twierdzi Brian Tracy, guru zarządzania ludźmi.

W 2010 r. spotkał się z dziećmi z Akademii, która korzysta w swoich działaniach jego idee. Dzieci wyznaczają sobie cele (w biznesie nazywa się to zarządzanie przez cele) i mają tutorów — odpowiedników biznesowych coachów.

— Wiele dzieci nie ma poczucia własnej wartości. Bardzo ważne jest więc chwalenie ich i notowanie nawet najmniejszego sukcesu. Idea Tracy’ego zmienia te dzieci. Także każdy, kto wejdzie na stronę www.kupindeks.pl, może zmienić ich mentalność i życie. W zamian dostaje pakiet pozytywnych informacji o sukcesach dzieciaka i radość z mądrego pomagania. Nasi podopieczni przełamują swoje ograniczenia, lęki i inaczej patrzą na niepowodzenia. Staramy się trwale zmieniać ich myślenie o sobie, pokazując, że mimo wcześniejszych porażek są wyjątkowi, ważni i stać ich naprawdę na wiele — mówi Maciej Maruszczak.

Indeks przyszłości to dowód, że nawet dziecko, które nie radzi sobie z ortografią czy ułamkami, może pokonać trudności.