Grupie Sunex, producentowi urządzeń OZE, udało się uzyskać od banków prolongatę finansowania. To ważne, bo dotychczasowe porozumienia w tej sprawie kończyły się 28 stycznia i mogły być kłopoty. Warunki finansowania zostały na razie przedłużone do końca marca. W tym czasie strony mają uzgodnić zasady wieloletniej współpracy.
— Jesteśmy w trakcie ustalania z bankami ostatecznej umowy. Dopinamy kwestie techniczne, banki potrzebują wielu dokumentów — wyjaśnia Romuald Kalyciok, który kontroluje 68,5 proc. akcji Suneksu.
Zdaniem prezesa rozmowy z bankami przebiegają w dobrej atmosferze, a spółka realizuje nałożone na nią wymagania, co dobrze wróży podpisaniu umowy w uzgodnionym terminie.
Potrzeba czasu na oddech
Raciborska firma była gwiazdą giełdy w 2022 r. Jej kurs urósł wtedy o 535 proc., do 28 zł, co było najlepszym wynikiem na parkiecie. Jednak koniunktura w branży odnawialnych źródeł energii (OZE) siadła, a wyniki spółki drastycznie się pogorszyły. W 2024 r. strata przekroczyła 20 mln zł, w 2025 udało się ją nieco ograniczyć, ale po trzech kwartałach i tak sięgała około 12 mln zł.
Narastające straty zapaliły czerwoną lampkę w bankach finansujących Sunex. Od lata ze spółki napływały komunikaty o zawieraniu aneksów do umów kredytowych, a ostatecznie pod koniec października ING, Millennium i PKO BP prolongowały finansowanie do 28 stycznia 2026 r. Jednocześnie banki ustanowiły dodatkowe zabezpieczenia na nieruchomościach oraz zastawy na znakach towarowych i udziałach w spółkach zależnych.
Umowa, nad którą obecnie pracuje Sunex, ma obowiązywać przez trzy lata (podpisywane dotychczas obejmowały jeden rok).
— To da spółce oddech. Będziemy mogli skupić się na naszym podstawowym biznesie. Zyskamy czas na spokojną naprawę spółki, zamiast bez przerwy martwić się, czy wszystkie kowenanty są realizowane — mówi Romuald Kalyciok.
Uspokojenie sytuacji w kwestii finansowania zostało dobrze przyjęte przez inwestorów. Kurs Suneksu, który w połowie grudnia sięgnął dna na poziomie 3,55 zł, podczas czwartkowej sesji wystrzelił. Notowania rosły nawet o blisko 22 proc., sięgając 5,4 zł, choć w miarę upływu czasu emocje nieco opadły.
Mniejsza strata to już sukces
Sunex ma w ofercie takie produkty jak pompy ciepła, kolektory słoneczne, fotowoltaikę i systemy grzewcze. Naprawa Suneksu przybrała dwa kierunki: rozwój na rynkach zagranicznych i przekierowanie produkcji na marki własne. Spółka działa głównie w Niemczech i Austrii, na które przypada 80-90 proc. sprzedaży.
Prezes zapowiada, że straty w całym 2025 r. były mniejsze niż w poprzednich 12 miesiącach.
— Przy obecnej koniunkturze mniejszy minus w wynikach to już jest powód do zadowolenia — mówi Romuald Kalyciok.
Z czwartego kwartału prezes nie jest jednak zbytnio zadowolony.
— Zawirowania z cenami surowców sprawiły, że wiele zamówień przesunęło się z grudnia na początek roku — wyjaśnia prezes.
Za granicą też nie było wesoło. W Austrii pokończyły się dofinansowania na produkty OZE, a w Niemczech generalnie jest kiepska koniunktura. Ożywienie przyniósł styczeń — klienci wrócili ze sporą liczbą zamówień.
— To optymistyczny sygnał i zapowiedź, że rok 2026 przyniesie poprawę wyników — uważa Romuald Kalyciok.
