Super Baba po recyklingu

Marta Nowicka
opublikowano: 2006-03-01 00:00

Zaczynali od 15 ton worków na śmieci miesięcznie. Dziś ich trzy firmy wytwarzają w tym samym czasie 650 ton folii i przetwarzają 300 ton odpadów.

Stella Pack — lubartowski dystrybutor artykułów domowego użytku z folii — nie obawia się konkurencji. Na rodzimym rynku radzi sobie coraz lepiej — znajduje się w pierwszej trójce w branży z 11-procentowym udziałem. Działa też prężnie w Europie Środkowej i Wschodniej. W 2005 r. firma zwiększyła przychody o 20 mln zł w stosunku do wyniku z 2004 r.

Foliowa idea

Bracia Jacek i Grzegorz Kuźmowie — wtedy jeszcze studenci — wrócili w 1993 r. z pracy w Niemczech. Nie chcieli bezczynnie czekać, aż ktoś ich zatrudni. Założyli firmę — Pramex II. W kwietniu następnego roku mieli już wspólnika — Marka Jaszczaka. Wraz z pojawieniem się w firmie kolegi przyszła też nowa nazwa — JGM, od pierwszych liter imion współwłaścicieli.

— Początkowo handlowaliśmy importowanymi — głównie z Niemiec — wyrobami z folii. Jednak szybko doszliśmy do wniosku, że niektóre możemy produkować sami — opowiada Marek Jaszczak, prezes Stella Pack.

W 1995 r. JGM uruchomiło własną produkcję worków na śmieci z folii HDPE (polietylen wysokiej gęstości). I to był strzał w dziesiątkę. Inwestycje w maszyny i własne środki transportu szybko otworzyły nowe perspektywy.

Recykling i boom

Produkcja woreczków do pakowania żywności, worków sanitarnych i reklamówek szybko się rozwijała.

— W hali było urwanie głowy, a zapotrzebowanie wciąż rosło. Aby usprawnić sprzedaż, zaczęliśmy tworzyć sieć dystrybucji w kraju i za granicą — na Ukrainie, Litwie, Łotwie, w Czechach i Rosji — wspomina Marek Jaszczak.

JGM kupiło też budynek w Lubartowie, który obecnie jest siedzibą firmy. Pojawiły się nowe maszyny i flotę pojazdów do rozwożenia produktów. Nadszedł też czas na stworzenie własnej linii wyrobów użytku domowego. W 1998 r. narodziła się seria artykułów Stella Pack. Rok później wspólnicy założyli kolejną spółkę — JGM-Plast.

— Zajęła się odzyskiwaniem i przetwórstwem odpadów foliowych. Zaczynaliśmy od przetwarzania kilkunastu ton miesięcznie, dziś przerabiamy blisko 300 ton. JGM-Plast wytwarza foliowe worki na śmieci bez dodawania czystego surowca, używając wyłącznie komponentów pochodzących z recyklingu odpadów — opowiada prezes Jaszczak.

Koordynacja na celowniku

W 2000 r. JGM i JGM-Plast nie nadążały z produkcją za popytem. Aby poprawić jakość obsługi klientów, właściciele powołali spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością — Stella Pack. Miała się zajmować administracją, handlem i marketingiem JGM i JGM-Plast. Pierwsze lata działania nowego przedsiębiorstwa wspólnicy poświęcili na rozwój infrastruktury.

— Podwoiliśmy liczbę przedstawicieli handlowych. W 2003 r. wprowadziliśmy jeden z pierwszych w kraju mobilny system wspomagania sprzedaży oparty na palmtopach i powiększyliśmy flotę o 50 pojazdów — mówi Marek Jaszczak.

W 2004 r. doszedł jeszcze zakup sprzętu informatycznego za dwa miliony złotych. Pojawiła się też nowa linia produktów JGM o nazwie Super Baba, przeznaczonych dla mniej zamożnych klientów. Dystrybucją zajęła się Stella Pack, która w rok 2005 weszła już jako spółka akcyjna. W najbliższym czasie ma się stać spółką matką grupy kapitałowej, kontrolującą spółki produkcyjne JGM i JGM-Plast. Dlatego wspólnicy przesunęli termin debiutu giełdowego na rok 2007. Połączenie trzech firm w jedną to przejrzysta struktura dla potencjalnych akcjonariuszy. Dziś Stella Pack współpracuje z dużymi sieciami handlowymi w Polsce, oferuje też produkty przez sieć dużych hurtowni oraz eksportuje na Ukrainę, do Rosji, Niemiec i Czech.

— Otwieramy nowy zakład produkcyjny w Chełmie. Chcemy też uruchomić produkcję w fabryce na Ukrainie. Od prawie roku działa tam spółka Stella Pack Ukraina, w której Stella Pack ma 79 proc. udziałów — tłumaczy Marek Jaszczak.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót