Ceny surowców bardziej stabilne

  • Jakub Łaszkowski
opublikowano: 14-09-2022, 10:40
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Ceny surowców ustabilizowały się w ostatnich tygodniach. Ale warunki makroekonomiczne wciąż są dla nich niekorzystne. Szczególnie spadek popytu na dobra trwałe będzie w krótkim i średnim okresie wywierał presję na ceny.

Na bieżąco aktualizujemy najważniejsze wskaźniki makroekonomiczne z Polski i najistotniejszych gospodarek świata (wszystkie wskaźniki można obserwować na naszej platformie danych PB Analizy). Jednocześnie staramy się pokazać, co z tych wskaźników wynika dla warunków prowadzenia biznesu – m.in. dla cen surowców. Nasz prosty model statystyczny pokazuje, jak mogą zareagować ceny przy danym obecnie układzie wskaźników makro. Model niestety nie uwzględnia warunków podażowych na konkretnych rynkach surowcowych. Ale zakładamy, że przy dość niskiej elastyczności podaży w krótkim okresie to czynniki makroekonomiczne odgrywają główną rolę.

W ostatnim miesiącu ceny większości metali oraz ropy zatrzymały trend spadkowy i weszły w etap stagnacji. Czy stagnacja utrzyma się na dłużej?

Prawdopodobieństwo wzrostu cen większości surowców znajduje się poniżej 50 proc., co odzwierciedla słabnący stan światowej koniunktury. Wskazuje to, że światowy popyt się osłabia, przez co zwiększa się presja na spadek cen. Jednakże same wartości prognozy za wyjątkiem aluminium oraz cyny są w przedziale 40-60%. Z tego powodu trudno stwierdzić, w którą stronę pójdą ceny. Prognozy są bardzo blisko oceny 50 na 50, zatem różnica jest niewielka.

Najważniejszą rolę w spadku dynamiki popytu na metale odgrywa spadek produkcji dóbr trwałego użytku. Wynika on zarówno z redukcji dochodów konsumentów, jak też z przesunięcia ich wydatków w kierunku usług. Podczas pandemii gospodarstwa domowe zakupiły rekordową ilość dóbr trwałych. Dodatkowo minorowe nastroje związane z sytuacją energetyczną w Europie nie zachęcają do zakupu nowej pralki czy samochodu. A to właśnie do produkcji tych dóbr używa się metali przemysłowych.

Słabnie także popyt ze strony przedsiębiorstw. Poza historycznymi relacjami, które łapie prognoza, istnieje jeszcze wyjątkowo wysoki poziom niepewności związany z sytuacją energetyczną oraz lockdownami w Chinach. Skłania to przedsiębiorstwa do wstrzymania inwestycji, a to redukuje zamówienia na nowe maszyny i sprzęt elektroniczny, które także wymagają przy produkcji dużej ilości metali.

Czynniki popytowe z pewnością ciągną ceny w dół, ale istnieje jeszcze druga strona rynku – podaż.

Prawdopodobieństwo wystąpienia szoków podażowych jest obecnie podwyższone. Łańcuchy dostaw oraz procesy produkcyjne są tak napięte, że nawet lekkie zaburzenie może spowodować kaskadę w całym przemyśle.

Jednym ze źródeł potencjalnych szoków jest sytuacja energetyczna w Europie. Przez spadającą dostępność gazu gwałtownie rosną rachunki za energię, co najbardziej dotyka sektory energochłonne – czyli między innymi huty. Już teraz część z nich zgłasza, że przy obecnych cenach nie opłaca się kontynuować produkcji. Z największymi problemami mierzą się huty aluminium, ponieważ zużywają najwięcej energii. Kupcy aluminium już teraz muszą kierować się na inne rynki, a za niedługo mogą do nich dołączyć nabywcy pozostałych metali z Europy.

Naturalną alternatywą wydają się Chiny, ale i one ma wewnętrzne problemy na rynku energii. Przyczyną jest rekordowa w historii pomiarów susza, przez którą obniżył się poziom rzeki Jangcy, co z kolei ograniczyło działanie elektrowni wodnych. Stosowana polityka racjonowania energii dotychczas pozwoliła na powrócenie do działania mniej energochłonnych zakładów, ale wciąż nie funkcjonują huty.

Analizując czynniki podażowe warto również pamiętać o polityce ograniczania produkcji prowadzonej przez OPEC, co ma wpływ na ceny ropy. Wielu analityków wskazuje, że przy obecnej podaży surowca lekkie osłabienie globalnego popytu nie wystarczy do podtrzymania przeceny surowca.

Podsumowując, większość cen znajduje się teraz w trendzie bocznym, a prognozy dają niejednoznaczne wskazania co do dalszej trajektorii cen. Warunki strukturalne sugerują, że ceny niedługo powrócą do trendu spadkowego, chociaż ograniczenia podażowe znacząco ograniczają potencjał spadków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zespół PB Analizy

Platforma SpotData
Szukasz danych? Zajrzyj na platformę.
PRZEJDŹ DO PLATFORMY DANYCH

Polecane