Swarovski urośnie na kryzysie

Magdalena Brzózka
opublikowano: 25-03-2009, 00:00

Producent kryształowej biżuterii podwoi w tym roku sieć sklepów w Polsce. Bo nareszcie zwalniają się lokale w galeriach.

Producent kryształowej biżuterii podwoi w tym roku sieć sklepów w Polsce. Bo nareszcie zwalniają się lokale w galeriach.

Większość najemców z galerii handlowych ciężko wzdycha na myśl o wysokich czynszach z powodu drogiego euro. Ale są i tacy, którzy czyhają na zwolnione lokale. Dla znanej międzynarodowej firmy Swarovski, która oferuje biżuterię kryształową, kryzys to szansa na intensywny rozwój w Polsce.

— Cały czas dostajemy od właścicieli galerii handlowych wiele propozycji wynajmu lokali w atrakcyjnych miejscach i zamierzamy z nich skorzystać. W tym roku otworzymy co najmniej dziewięć salonów w Polsce — mówi Ewa Sereczyńska, dyrektor zarządzający Swarovski Polska.

Dołączą one do działających już dwóch sklepów własnych i ośmiu partnerskich. Nowe sklepy pojawią się w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Szczecinie. Pod koniec roku sieć sprzedaży wciąż będzie trzy razy mniejsza niż np. W.Kruka. Ale to nie koniec. Od przyszłego roku Swarovski chce otwierać kilka sklepów rocznie. Interesują go najbardziej prestiżowe lokalizacje w największych miastach.

— Właściciele Swarovskiego ocenili, że sytuacja w Polsce wygląda bardzo obiecująco. Jest tu duży potencjał wzrostu, a nasza sprzedaż stale wzrasta, dlatego postanowili mocniej wejść na nasz rynek — mówi Ewa Sereczyńska.

Zapewnia, że słaba koniunktura nie pokrzyżuje planów.

— Kryzys to bardzo dobry okres dla jubilerów, nie odczuwamy żadnego spowolnienia. Podobnie jak w branży kosmetycznej, działa u nas tzw. efekt szminki: ludzie nawet w cięższych czasach chcą sprawiać sobie małe przyjemności, kupując właśnie kosmetyki czy biżuterię — mówi Ewa Sereczyńska.

Krajowi jubilerzy dotychczas cieszyli się, że zagraniczna konkurencja bardzo wolno rozwija się w Polsce. Co sądzą o ofensywie Swarovskiego?

— To dla nas konkurencja, jednak oferuje bardzo niszowy produkt, dlatego nie obawiamy się jej ekspansji. Wręcz przeciwnie, współpracujemy, bo kupujemy od nich kryształy do naszej biżuterii — mówi Wojciech Kruk, założyciel jubilerskiego W.Kruka, który ma 60 salonów.

Mała szlifiernia szkła rozrosła się do rozmiarów światowego koncernu. Obecnie firmą z Wattens kieruje czwarte i piąte pokolenie. Prowadzi ona 1150 sklepów w ponad 120 krajach świata i zatrudnia 22 tys. pracowników.

Magdalena Brzózka

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Brzózka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu