Lato 2015 r., cena akcji KGHM-u przekracza granicę 150 zł, a za papiery Bogdanki trzeba płacić 139 zł. Niemożliwe? A jednak. Taką przyszłość analitycy rysowali rynkowi niemal dokładnie przed rokiem.
Niemal codziennie na ręce inwestorów trafiają różnorodne rekomendacje, w których analitycy wyceniają papiery spółek, zalecając ich kupowanie lub sprzedawanie. Rynki zazwyczaj emocjonują się raportem tuż po jego ukazaniu się, by później szybko o nich zapomnieć. Wyceny jednak zazwyczaj obejmują nie kilkudniowy, lecz roczny horyzont inwestycji. I to właśnie po roku powinno się oceniać trafność raportu. Postanowiliśmy sprawdzić, co analitycy myśleli o przyszłości spółek w swoich raportach z trzech miesięcy — od 9 lipca do 8 października 2014, a więc mniej więcej sprzed roku.
Wśród najciekawszych prognoz warto wymienić Bogdankę. Gdyby rekomendacje sprzed roku się spełniły, to spółka powinna obecnie kosztować w najgorszym wypadku 125,6 zł — na tyle w raporcie z 22 lipca wycenili ją analitycy Erste, zalecając akumulowanie akcji. Jeszcze większymi optymistami byli eksperci z DM BOŚ, którzy w lipcu 2014 r. rekomendowali „kupuj” z ceną docelową 139,1 zł. Osoby, które oparły swoje decyzje inwestycyjne na tych dwóch raportach, powodów do radości raczej nie mają. Obecnie Bogdanka kosztuje 50 zł, czyli ponad 60 proc. mniej, niż przewidywali analitycy.
Analitycy nie mieli szczęścia także do innego surowcowego giganta — KGHM. Wydane dokładnie 11 miesięcy temu rekomendacje Wood i Credit Suisse zakładały wycenę około 132 zł. Z kolei w raporcie z 27 sierpnia analitycy PKO BP zalecali kupno z ceną docelową 151 zł.
— KGHM wydaje nam się dobrą ekspozycją na rynek miedzi, a sama spółka jest niedowartościowana nawet przy bieżących cenach metali (...) Dodatkowo obraz rynku miedzi poprawił się w ostatnich miesiącach dzięki opóźnieniom w projektach, ożywieniu na rynkach rozwiniętych i stabilizacji w Chinach — pisali wówczas analitycy DM PKO BP, przewidując stabilizację cen surowca na poziomie 7000 USD/ tonę. Rok później, w sierpniu 2015 r., miedź walczyła z poziomem 5000 USD/tonę, a KGHM spadł poniżej 80 zł. Właśnie taka jest najświeższa wycena akcji koncernu autorstwaDM PKO BP, a rekomendacja brzmi „trzymaj”.
To niejedyne spółki z WIG20, które wypadły zdecydowanie gorzej od raportów analityków.
O ponad 37 proc. przeceniono PKO BP (raport Vestors DM z ceną docelową 47 zł) i PGE (Pekao IB z ceną docelową 24 zł). Nikt nie wierzył także w mBank poniżej 500 zł czy w LPP poniżej 9500 zł.
Patrząc na sytuację blue chipów, analityków należałoby uznać za niepoprawnych optymistów, bo aż 12 z 16 spółek zostało w raportach przeszacowanych. Pod tym względem odróżniają się jedynie Eurocash, PGNiG oraz Orlen. Przykładowo, spółka z Płocka, która powinna być według analityków warta poniżej 50 zł, dzięki silnej hossie napędzanej taniejącą ropą wyceniana jest obecnie na ponad 70 zł.
Nieco bardziej zróżnicowany pod tym względem jest szeroki rynek. Choć zdarzają się mocno przewartościowane spółki — jak np. Getin Noble czy Integer — równocześnie nie brakuje podmiotów wyraźnie niedowartościowanych. Wśród nich wyróżnia się m.in. branża chemiczna oraz AmRest. Ogólnie na szerokim rynku średnia bezwzględna różnica pomiędzy ceną wskazywaną w rekomendacjach z badanego okresu a ceną dzisiejszą wyniosła 30 proc. © Ⓟ