Świat zapatrzony w Wall Street

Witold Zajączkowski, DM BOŚ
aktualizacja: 13-02-2018, 18:47

Giełda na Wall Street, która narzuciła 2 lutego nam i całemu światu spadki notowań, zakończyła wczorajszą sesję 1,7 proc. wzrostem. Śledzony ostatnio z uwagą kontrakt na amerykański indeks S&P500 przebywał od rana lekko na minusie, więc optymizm został na otwarciu w Europie trochę przygaszony.

WIG20 otworzył się kilka punktów powyżej kreski. Przez większą część sesji podążał płasko, oscylując wokół 2420 pkt. Obrót był umiarkowany. Ale w końcówce, w ostatniej godzinie pojawił się większy popyt, który pociągnął indeks do 2431 pkt.
Po dzisiejszej sesji widzimy dwie białe świece po odbiciu z dołka na 2375 pkt. Jeśli w panice napędzonej przez lawinową wyprzedaż w USA indeks spadł szybko do grudniowego dołka, to odbicie póki co jest niemrawe, bez przekonania. Równie słabo wygląda sytuacja w Europie. Istnieje spore prawdopodobieństwo kontynuacji spadków. Ale to zależy od USA.

Za oceanem decydować się będzie zatem czy teraz nastąpi kolejna fala spadkowa. Jest na nią jeszcze miejsce w ramach linii długiego trendu wzrostowego, czyli byłaby to nadal korekta w tym trendzie. W przypadku DJIA to poziom mniej więcej 23700 pkt.
Równie prawdopodobny, jeśli nie bardziej, jest wariant w którym zbuduje się teraz konsolidacja wokół 24000 pkt. Jeśli nie pojawią się negatywne informacje, to kurz opadnie i wróci optymizm. Wydaje się, że GPW będzie odrabiać te straty z pewnym opóźnieniem.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Witold Zajączkowski, DM BOŚ

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat zapatrzony w Wall Street