— Gdy wiele lat temu rozpoczynaliśmy działalność, plan był prosty — stworzenie sieci 5-7 szpitali, które będą świadczyły usługi dla Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) oraz towarzystw ubezpieczeniowych. Dzisiaj mogę powiedzieć, że ten plan nie wypalił. Masowych ubezpieczeń zdrowotnych się nie doczekaliśmy, publiczny płatnik również nie okazał się łatwym partnerem [warszawski szpital onkologiczny Swissmedu nie otrzymał kontraktu i został wydzierżawiony Magodentowi — red.] — mówi Roman Walasiński, prezes i akcjonariusz Swissmedu.

Giełdowa sieć medyczna doszła do punktu krytycznego. Z ostatniego raportu rocznego (za rok obrotowy 2013, zakończony w marcu) wynika, że przychody ze sprzedaży usług nie pokrywają kosztów operacyjnych spółki. Spółka była na plusie tylko dzięki sprzedaży Polsko-Amerykańskim Klinikom Serca części kardiologicznej (za ponad 13 mln zł). W kolejnych latach prezes nie planuje już budowy nowych szpitali wysokospecjalistycznych. Zamiast nich powstaną centra rehabilitacyjno-opiekuńcze.
— Pierwsze, w Gdańsku, zostało otwarte w czerwcu tego roku. Będzie testem dla naszego nowego modelu biznesowego. Zajmiemy się opieką i rehabilitacją osób starszych, ale także osób po różnego rodzaju urazach. Jeśli nowy ośrodek zda test, poszukamy inwestora i będziemy otwierać analogiczne w innych miastach — zapowiada Roman Walasiński. Choć warszawska placówka Swissmedu została wydzierżawiona, ponieważ Swissmed nie dostał publicznego finansowania, spółka nie zamierza się obrażać na Narodowy Fundusz Zdrowia.
Pieniędzy na finansowanie usług opiekuńczo-rehabilitacyjnych poszuka m.in. w kasie publicznego płatnika, ale także w ZUS, KRUS i przede wszystkim w prywatnych kieszeniach pacjentów. Swissmed nie jest pierwszym podmiotem, który spróbuje sił na rynku opiekuńczo-rehabilitacyjnym.
Dwa lata temu na podobny pomysł wpadła spółka Continuum Care (CC), założona przez Agnieszkę Szparę, wieloletnią szefową Medicovera (w spółkę zainwestował MCI).
CC otworzyło ośrodek pobytu dziennego i na tym się skończyło, ponieważ brak porozumienia akcjonariuszy co do dalszego finansowania zakończył się upadłością spółki. Agnieszka Szpara uważa, że opieka nie jest łatwym rynkiem: brakuje przepisów, które pozwoliłyby na łączenie finansowania prywatnego i publicznego, a poza tym najczęściej za opiekę płacą dzieci, a one, zdaniem ekspertki, często wybierają dla rodziców tanią starość.