Zadania dla grafika najczęściej są jednorazowe, więc nie opłaca się zatrudniać go na etat. Na ogół przy określaniu stawek bierze się pod uwagę ilość poświęconego na pracę czasu. Cena zależy też od rodzaju klienta, terminu, ilości dostarczonego grafikowi materiału i dokładnych wytycznych. Zleceń w internecie jest dużo, więc teoretycznie grafik-freelancer nie potrzebuje pośrednictwa agencji reklamowej.
Wśród PR-owców na pracę na własny rachunek decydują się zwłaszcza ci o znanym nazwisku lub bogatym doświadczeniu. Zarobki zależą od projektu. Na czele listy płac są koordynatorzy i konsultanci. Na dobre zarobki mogą liczyć specjaliści od brandingu. Wiele zależy od firmy, dla której się pracuje. Najmniej płacą małe agencje spoza Warszawy. Hojne zaś są te o europejskich czy światowych korzeniach.
— Bywają zlecenia trwające dwa tygodnie za 5 tys. zł, a innym razem za miesiąc wytężonej pracy dostaje się 1500 zł netto — mówi Michał Grala, specjalista do spraw brandingu z agencji Praktycy.com.
Swoboda to nie idylla
Wolni strzelcy to coraz większa grupa wśród PR-owców i grafików.