Sygnity musi powalczyć o NBP...

Mariusz Zielke
opublikowano: 2009-02-27 00:00

Jeden z najważniejszych klientów spółki optymalizuje koszty, co znajdzie odbicie

Jeden z najważniejszych klientów spółki optymalizuje koszty, co znajdzie odbicie

w umowach ze spółką informatyczną.

Narodowy Bank Polski (NBP) zamierza w 2009 r. wydać na informatyzację blisko 200 mln zł. 130 mln zł to koszty bieżące, zaś 60-70 mln zł stanowią plany inwestycyjne. Bank wdroży kilka nowych systemów: m.in. obiegu dokumentów, analityczne oraz rozbuduje serwerownię. Przy okazji jednak o przynajmniej 20 proc. obetnie koszty IT. Na celowniku jest m.in. giełdowe Sygnity, dla którego bank centralny jest jednym z najważniejszych klientów.

— Jesteśmy tuż przed negocjacjami nowej umowy serwisowej z Sygnity. Nie chcemy rezygnować ze wszystkich usług spółki, ale liczymy na znacznie lepsze warunki — zapewnia Radosław Marlęga, dyrektor departamentu informatyki i telekomunikacji w NBP.

— Rzeczywiście negocjujemy nowy kontrakt. Liczymy na dobre warunki — mówi Piotr Kardach, prezes Sygnity.

Cięcia, cięcia

Według szacunków "PB", Sygnity zarabiało rocznie na banku 40-50 mln zł. W przypadku, gdyby spółka nie zgodziła się na obniżenie kosztów, NBP jest gotów sam przejąć serwis lub zlecić usługę innemu wykonawcy. Bank centralny tnie koszty też w innych obszarach.

— Nie można powiedzieć, że oszczędzamy na wszystkim, bo ciągłość pracy banku i sprawność najważniejszych systemów jest priorytetowa. Ale optymalizujemy koszty we wszystkich innych obszarach. Już udało nam się obniżyć ceny wielu dostaw nawet o 50 proc. — zapewnia Radosław Marlęga.

NBP zakończył niedawno przetarg na wybór dziesięciu "preferowanych" dostawców usług informatycznych, z którymi podpisano umowy ramowe. Wybrane firmy będą potem pytane o warunki realizacji konkretnych projektów. Ciekawostką jest (a być może to element gry negocjacyjnej), że na listę nie weszło Sygnity, co zamknęło tej firmie drogę do realizacji poszczególnych usług.

— Firma zaproponowała zbyt wysokie ceny i nie zmieściła się na listę. Dzięki przetargowi już na wstępie uzyskaliśmy o 28 proc. niższe ceny niż do tej pory, a przecież to nie koniec konkurencji o poszczególne projekty — przyznaje dyrektor z NBP.

Serwery i dokumenty

Wśród priorytetów inwestycyjnych w tym roku NBP wymienia rozbudowanie serwerowni banku, wdrożenie systemu obiegu dokumentów, kilku aplikacji analitycznych oraz prace nad przeniesieniem systemów na nowocześniejszą platformę sprzętową i bazodanową. Zostanie też rozpisany nowy przetarg na obsługę sieci teleinformatycznej.

— Przygotowujemy też projekty informatyczne konieczne przed wejściem do strefy euro oraz współpracujemy z innymi bankami centralnymi nad wspólnymi inwestycjami w informatyzację — mówi Radosław Marlęga.

20

proc. O tyle w tym roku obetnie informatyczne koszty bank centralny.