Sygnity odżywa

KL, PAP
opublikowano: 08-02-2011, 00:00

Spółka IT widzi już wyniki restrukturyzacji. Możliwe, że wreszcie w tym roku pokaże zysk.

Spółka IT widzi już wyniki restrukturyzacji. Możliwe, że wreszcie w tym roku pokaże zysk.

Sygnity spodziewa się w 2011 r. wzrostu przychodów na poziomie zbliżonym do wzrostu rynku (5-7 proc.) i wypracowania zysku operacyjnego.

— Zakładamy, że 2011 r. będzie rokiem przyśpieszenia rozwoju Sygnity. Proces restrukturyzacji uważam za zakończony i teraz największy nacisk będziemy kładli na rozwój — mówi Norbert Biedrzycki, prezes Sygnity.

Dodaje, że tegoroczny zysk nie będzie imponujący, ale liczy się to, że spółka wyjdzie na plus.

— Uważam, że powrót do rentowności w sytuacji, kiedy jeszcze w 2009 r. było ponad 100 mln zł straty, będzie naszym sukcesem. Chciałem tylko przypomnieć, że miałem de facto pół roku, bo intensywne zmiany w Sygnity zaczęły się na przełomie maja i czerwca 2010 roku — tłumaczy.

Prezes zasygnalizował, że wyniki z pierwszego kwartału 2011 r. mogą okazać się zdecydowanie lepsze niż przed rokiem. Za poprawą w tym roku przemawia m.in. obecny portfel zamówień, który jest około 30 proc. wyższy.

— Nasz obecny backlog ma wartość około 287 mln zł w porównaniu z 215 mln zł rok wcześniej, czyli 30 proc. więcej. W portfelu jest znacznie więcej projektów związanych z naszymi usługami i z naszym własnym oprogramowaniem, niż bywało wcześniej — mówi Norbert Biedrzycki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL, PAP

Polecane