Wojciech Pawłowski: Systemowi ochrony zdrowia należy się diagnoza
W opiece medycznej największe znaczenie ma fachowość lekarza, pielęgniarki oraz dostępność do usług. Dochodzi do tego także komfort, a w przypadku szpitala — poziom zakwaterowania i wyżywienia. Te elementy nie mają związku z egalitaryzmem opieki medycznej. Dlatego na świecie powszechnie znana jest partycypacja finansowa pacjenta — bądź bezpośrednia, bądź za pośrednictwem towarzystwa ubezpieczeniowego. Należy też wiedzieć, że w większości krajów prywatne ubezpieczalnie medyczne uczestniczą, i to w niemałym stopniu, w systemach publicznej opieki medycznej — np. przez dotowanie jej w kwotach idących w miliardy dolarów.
Nasze Ministerstwo Zdrowia nie może zmienić się w detalistę decydującego o tym, u kogo zakontraktować usługi tzw. ponadstandardowe — lecz musi prowadzić prawdziwą politykę zdrowotną. Państwa nie stać na świadczenie usług na najwyższym poziomie we wszystkich specjalnościach medycznych. I nie decyduje o tym wysokość odpisu na ubezpieczenie zdrowotne, lecz kondycja finansowa przedsiębiorstw i obywateli, wyznaczająca poziom PKB. Dlatego też naiwnością jest oczekiwanie na realizację obietnic o osiągnięciu w bliskiej przyszłości standardu opieki zdrowotnej, porównywalnego z najbardziej rozwiniętymi krajami świata.
Jednocześnie trzeba uświadomić sobie, że rozmaite choroby i dolegliwości decydują w różny sposób o sprawności i długowieczności społeczeństwa. Dlatego niezbędne jest zdefiniowanie stanów zagrożeń, w których rząd z żelazną konsekwencją realizować będzie plan zabezpieczenia biologicznego bezpieczeństwa. W tym celu należy wyodrębnić te sytuacje i choroby, które zgodnie ze współczesną wiedzą i warunkami społecznymi są najważniejsze.
Niezbędne jest także zapewnienie szybkiej i kompetentnej pomocy, uniezależnionej od miejsca zamieszkania, zamożności, stosunku pracy itd. Oczywiście chodzi o pomoc merytoryczną — a więc na przykład szybkość dojazdu ambulansu medycznego, jego wyposażenie, ulokowanie pacjenta w odpowiednio wyposażonym szpitalu, z dostępem do aparatury diagnostycznej i leczniczej oraz leków. Nie można natomiast mówić o egalitaryzmie w zakresie warunków hotelowych w szpitalu, jakości wyżywienia itd. Żadne państwo nie jest w stanie spełnić takich oczekiwań społeczeństwa.
Podstawowym prawem pacjenta jest wolny wybór lekarza — co obecnie, przy istniejącym systemie finansowania placówek służby zdrowia, nie jest realizowane. Pacjent może wybrać dowolnie lekarza — ale pod warunkiem, iż jest on zatrudniony w placówce, z którą regionalna kasa chorych podpisała kontrakt. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się refundowanie pacjentowi przez kasę opłaty (lub różnicy w opłacie) w dowolnie wybranej placówce — pod warunkiem, iż chory był do niej skierowany przez upoważnionego lekarza podstawowej opieki medycznej. Przy sprawnym systemie informatycznym nie powinno to stanowić problemu.
Oceniając z perspektywy dwóch lat dotychczasowe funkcjonowanie reformy ochrony zdrowia w Polsce, należy rozważyć, czy możliwa jest jej naprawa, czy jednak nie byłoby wskazane zastosowanie nowych rozwiązań — zwłaszcza że wiele z nich sprawdza się na całym świecie. Należy rozwiać mit, iż podniesienie składki na ubezpieczenia zdrowotne w istotny sposób usprawni system i spowoduje, że wszyscy i w każdej chorobie będą leczeni w komfortowych warunkach, a lekarze staną się cudotwórcami. Należy także uświadomić obywatelom, jak ważny jest ich współudział — nie tylko w zachowaniu własnego zdrowia, ale i zapewnieniu warunków jego leczenia. Im szybciej społeczeństwo to zrozumie i zaakceptuje, tym szybciej poprawi się opieka medyczna w Polsce.
Wojciech Pawłowski
jest lekarzem, prezesem spółki Lux-Med, członkiem Związku Polskiego Przemysłu, Handlu i Finansów