Sytuacja makro niepokoi Gazelę

KA
opublikowano: 2012-07-06 00:00

Zatory, słaby złoty, koniec unijnych dotacji. Jednak Lange Łukaszuk znalazł sposoby na spowolnienie.

Lange Łukaszuk, dystrybutor narzędzi i oświetlenia automatycznego z podwrocławskiego Mirkowa, chce w tym roku osiągnąć sprzedaż na poziomie 43 mln zł. W dwóch ostatnich latach firma znalazła się na liście Gazel Biznesu. Wszystko też wskazuje na to, że trafi do tegorocznego zestawienia. W 2011 r. wypracowała zysk, a jej przychody przekroczyły 38 mln zł, wobec 34,4 mln zł w 2010 r.

Z początkiem 2012 r. firma przeszła na dwuzmianowy system pracy w magazynie. Pod koniec 2011 r. zaczęła uruchomiać też stoiska patronackie u partnerów handlowych. Na razie jest ich 13. Do końca roku takie punkty mają powstać w 25 sklepach oraz hurtowniach narzędziowych i elektrotechnicznych. Docelowo w programie ma uczestniczyć 30-40 placówek.

— Celem jest zaprezentowanie potencjalnym klientom, przede wszystkim pracownikom firm budowlanych i elektroinstalacyjnych, pełnej gamy produktów. W wyniku wdrożenia obroty z niektórymi firmami uczestniczącymi w programie wzrosły o 30-40 proc. — twierdzi Tadeusz Kumaszka, dyrektor generalny spółki Lange Łukaszuk. Jego zdaniem, szybko będzie się rozwijała sprzedaż narzędzi przez internet.

— Firmy, sprzedające wyłącznie przez internet, generują około 10 proc. naszej sprzedaży, ale zamówienia z ich strony dynamicznie rosną — zaznacza Tadeusz Kumaszka. Jego zdaniem, działalność firmy komplikują zatory płatnicze występujące w branży budowlanej. Importerowi nie sprzyja też słabnący złoty. Do tego dochodzi problem związany z jedną z głównych grup użytkowników.

— Skończyły się dotacje unijne dla małych firm instalacyjnych. Nasi partnerzy handlowi mówią, że kiedyś obsługiwali kilku lub kilkunastu takich klientów miesięcznie. Tylu mają od początku roku — mówi Tadeusz Kumaszka.