Sytuacja na rynkach 10 listopada

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ
opublikowano: 10-11-2021, 12:16

Środa przynosi podbicie dolara na szerokim rynku, które było zauważalne jeszcze wczoraj wieczorem. Główny kontekst to dzisiejsza inflacja CPI w USA, którą poznamy o godz. 14:30. Poprzeczka oczekiwań ekonomistów wydaje się być zawieszona wysoko (5,8 proc. r/r i 4,3 proc. r/r dla wskaźnika bazowego) i może się okazać, że nie zostanie pobita.

Rentowności amerykańskich obligacji próbują nieco wracać po wczorajszym spadku wywołanym odczytem PPI, który zmieścił się w prognozach. Niemniej, w przypadku papierów 10-letnich, nadal pozostajemy poniżej kluczowych 1,50 proc. Ze strony przedstawicieli Fed napłynęły mieszane wypowiedzi - Mary Daly była ostrożna ze stawianiem prognoz, co do podwyżki w przyszłym roku, a z kolei James Bullard powtórzył, że Fed powinien dokonać aż dwóch ruchów po zakończeniu taperingu w połowie 2022 r.

Uwagę zwraca pogorszenie się nastrojów na Wall Street, chociaż dopiero w kolejnych dniach okaże się ile w tym było zamieszania wywołanego wahaniami akcji Tesli. Gorsze nastroje mamy też w Azji, uwagę zwraca nadal trudna sytuacja chińskich deweloperów, w tym informacje z Evegrande, któremu minął właśnie termin dla istotnych płatności odsetek.

W temacie makro mamy historyczny rekord inflacji PPI w Chinach oraz podbicie CPI do najwyższego poziomu od 13 miesięcy. Co do geopolityki to szykujemy się na zaplanowane na przyszły tydzień wirtualne spotkanie prezydentów Joe Bidena i Xi Jinpinga, gdzie najpewniej poruszony zostanie wątek Tajwanu. Istotniejszym wątkiem mogą okazać się jednak unijno-brytyjskie relacje, gdzie nieformalnie zaczynają być sondowane możliwości nałożenia sankcji na Londyn, jeżeli ten rzeczywiście skorzystałby z Art.16 wypowiadając wcześniejsze ustalenia ws. brexitu.

Funt nie jest jednak najsłabszą walutą w zestawieniach G-10. Nadal większość traktuje groźby Brytyjczyków jako ostateczną opcję atomową, chociaż im bliżej będzie końca listopada, tym może być bardziej nerwowo, jeżeli nie dojdzie do jakichś postępów w negocjacjach wokół protokołu irlandzkiego.

Najgorzej zachowują się dzisiaj korony skandynawskie, ale i też frank, euro, korona norweska, oraz jen, choć zmiany nie są duże (zwyżka USDSEK nie przekracza 0,3 proc.). Przecenę widoczną wczoraj wieczorem wyhamował dolar australijski, po tym, gdy pojawiły się lepsze dane Westpac dotyczące nastrojów konsumenckich (105,3 pkt. w październiku).

Okiem analityka - Kto kogo chce nastraszyć?

Ustalenia, które zapadły w zeszłym roku ws. Irlandii Północnej i pozwoliły ostatecznie jakoś dopiąć umowę brexitu, od samego początku nie były doskonałe. Widać jednak, że stronie brytyjskiej nazbyt mocno to przeszkadza, stąd podjęta kilka tygodni temu próba renegocjacji protokołu irlandzkiego i obserwowane prężenie muskułów przed Brukselą. Czy to działania mające na celu poprawę słabnących notowań premiera Johnsona, który przecież kilka lat temu był główną twarzą kampanii na rzecz brexitu? Kryzys paliwowy na jesieni i puste półki w sklepach pokazały, że być może było to nazbyt ryzykowne rozwiązanie.

Wprawdzie czwarta fala COVID zaczyna gasnąć i nie sprawdziły się fatalistyczne prognozy skoku do 100 tys. zakażeń dziennie, to jednak oskarżenia najłatwiej jest kierować wobec rządu w Londynie. Tym samym temat zastępczy w postaci przepychanek z UE jest tu w sam raz. Tylko czy aby Wielka Brytania jest rzeczywiście gotowa na wypowiedzenie Art. 16.? To może być polityczny blef, gdyż powrót do ponownego pisania umowy ws. brexitu byłby jak skutki tzw. chicken game znanej z teorii gier. Żadna ze stron nie wygra, pytanie tylko o koszty, jakie poniosą na konflikcie. Niestety dla Wielkiej Brytanii mogą być one ogromne.

GBPUSD - Brexit wystraszy inwestorów?

Analiza techniczna podpowiada, że GBPUSD ma szanse na kontynuację spadków po tym, gdy odbił się od linii trendu spadkowego poprowadzonej po szczytach z 29 października i 4 listopada. Czy powodem do niepokoju staną się obawy o polityczno-gospodarczy chaos w sytuacji podbicia przez Londyn presji wobec Brukseli, jaką byłby Art. 16? Teoretycznie jest to opcja atomowa, ale brytyjscy politycy nazbyt często o tym mówią, a w kuluarach Komisji Europejskiej krążą plotki, jakoby działania odwetowe (sankcje) były już przygotowane. Innymi słowy, może być gorąco w najbliższych tygodniach, gdyż Londyn będzie mocno zdesperowany zmienić ustalenia dotyczące Irlandii Północnej, które jego zdaniem po kilkunastu miesiącach funkcjonowania w nowej rzeczywistości, nie zdały egzaminu.

W temacie makro - jutro mamy dzień ze wstępnym odczytem PKB za III kwartał oraz wrześniową dynamiką produkcji przemysłowej. Gdyby PKB wypadł gorzej od oczekiwań, to potwierdziłoby to wyrażane ostatnio obawy przez szefa Banku Anglii i zredukowałoby oczekiwania na podwyżkę stóp w najbliższych miesiącach, oczywiście ze szkodą dla funta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane