Szafirowa klęska na Wall Street

Jeszcze niedawno spółka świeciła na giełdzie jak gwiazda. Jest na dnie

Akcje spółki GT Advanced Technologies, producenta szafirowego szkła, z którego miały być wykonane ekrany w nowych iPhone’ach, straciły podczas poniedziałkowej sesji ponad 90 proc. Inwestorzy sprzedawali je po 80 centów, podczas gdy w piątek kosztowały ponad 11 USD. We wtorek nastąpiło odbicie, bo kurs podskoczył o ponad 50 proc., ale firma odrobiła niewiele strat — za akcję płacono 1,2 USD. Rekordowy poziom akcje osiągnęły na początku lipca — kosztowały 20 USD. Amerykańska firma w poniedziałek była warta zaledwie 175 mln USD, podczas gdy w piątek wyceniano ją na 1,5 mld USD. Szybka droga na szczyt i z powrotem — tak można opisać ostatnie miesiące w GT Advanced Technologies.

NIEZNISZCZALNY SMARTFON:
Zobacz więcej

NIEZNISZCZALNY SMARTFON:

Według dziesięciostopniowej skali twardości Mohsa kryształ szafiru ma twardość równą 9. Ekran wykonany z takiego materiału można byłoby zarysować diamentem, którego twardość sięga 10 stopni. Szafirowe wyświetlacze miały być gwoździem programu podczas prezentacji nowych iPhone’ów. ISTOCK

W listopadzie ubiegłego roku firma ogłosiła podpisanie umowy z Apple’em na wytwarzanie materiałów z szafiru, a na początku tego tygodnia złożyła wniosek o upadłość. Tom Gutierrez, prezes GT Advanced Technologies, zapewnia, że nie oznacza to zwinięcia biznesu, bo firma ma moce, by kontynuować działalność w trakcie procesu reorganizacji. Spółka stała się popularna po podpisaniu umowy z producentem iPhone’a i iPada. Internet zalewały plotki dotyczące nowego smartfona Apple’a, a jedna z najgorętszych była o tym, że kolejna generacja gadżetu ma posiadać niemal niezniszczalny szafirowy wyświetlacz. Ze względu na wysoki koszt szafir nie był dotychczas powszechny. W sierpniu koncern GT Advanced Technologies ogłosił, że budowana we współpracy z Apple’em fabryka w Arizonie nie rozpocznie działalności szybciej niż w przyszłym roku.

Taka informacja oznaczała, że nowy iPhone raczej nie będzie miał słynnego wyświetlacza, choć na rynku pojawiały się spekulacje, że trafi tylko do najdroższych modeli. Na początku września Apple pokazał dwa nowe smartfony. Oba z większymi wyświetlaczami niż w poprzednich generacjach, ale bez oczekiwanego przez fanów i inwestorów szafirowego szkła. Koncern pokazał wówczas nie tylko telefony, ale także zupełnie nowy produkt — Apple Watch, czyli inteligentny zegarek, który współpracuje z iPhonem, może m.in. wyświetlać informacje i wiadomości. Prezentując gadżet, Apple z dumą oznajmił, że szkiełko będzie szafirowe. Zegarek ma się pojawić w sklepach dopiero w przyszłym roku. Na razie nie ma informacji na temat tego, jak kłopoty producenta szafirowych ekranów wpłyną na jego relacje z Apple’em. W zeszłym roku koncern z Cupertino z dumą ogłosił, że na terenie USA powstanie nowa fabryka. W ramach wieloletniego kontraktu z GT Advanced Technologies, którego częścią było dostarczenie Apple’owi pieców do obróbki produktów z szafiru, Apple zgodził się na przedpłatę w wysokości 578 mln USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Szafirowa klęska na Wall Street